Wybory 2011: jak Biedroń z Palikotem wykończą Napieralskiego. "To bardzo łakome kąski dla Ruchu Palikota"

Biedroń i Palikot. Fot. PAP
Biedroń i Palikot. Fot. PAP

SLD ma kłopoty. Ledwie co ze startu z list Sojuszu zrezygnował Rober Biedroń. Szef Kampanii Przeciw Homofonii nazwał odwoływanie się polityków Lewicy do postulatów jego środowiska wielką ściemą. Że podnoszą je tylko przed wyborami. I to w taki sposób, że wiadomo, iż nic z tego nie wyniknie. Nawoływał żeby na SLD nie głosować.

Oczywiście wiąże się to z faktem, że najpierw obiecywano mu jedynkę w Gdyni, potem w Gdańsku, potem dalsze miejsce w Sosnowcu, aż w końcu okazało się, że ma być nic nieznaczącą paprotką. Podobny los spotkał Wandę Nowicką z Federacji Na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Ona też głośno mówi, że zwyczajnie nie chciała uczestniczyć w fikcji. Jaki z tego wniosek?

Od dawna uważałem, że SLD od samych swoich początków nie miał nic wspólnego ze współczesną lewicą. Tym, co spajało to ugrupowanie to wspólnota życiorysów komunistycznych aparatczyków. Ludzi, którzy poglądy mieli skrajnie różne tyle tylko, że wspólnie należeli kiedyś do PZPR. Pamiętam to jeszcze w Radzie Miasta Poznania. Kiedy głośno protestowałem przeciwko Marszom Równości, wielu kolegów – radnych SLD – patrzyło na to życzliwie. W Wielkopolskim Sejmiku było podobnie. Na poziomie krajowym również. Romantyczne żarty posła Wikińskiego pod adresem Roberta Biedronia są tego najlepszym dowodem.

Słusznie więc Biedroń i Nowicka skonstatowali, że obecność Zielonych 2004, organizacji homoseksualnych czy osób takich jak działacze Federacji to czysta ściema. Napieralski i tak ma kłopot. Po prostu nie ma pomysłu na kampanię. Jeśli do tego dołożyć, że wspomniane wyżej, prominentne postacie nowoczesnej polskiej lewicy metodycznie odzierają go z lewicowych szatek, sytuacja wygląda dramatycznie. Biedroń i Nowicka to bardzo łakome kąski dla Ruchu Palikota. Jeśli zechcą poprzeć skandalistę z Lublina, zwyczajnie – w tych wyborach wykończą Napieralskiego.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych