Jak informują "Wieści Podwarszawskie", tygodnik Wołomina i okolic, w tym roku prezydent Bronisław Komorowski najprawdopodobniej nie obejrzy rekonstrukcji Bitwy Warszawskiej 1920, nie weźmie też udziału w żadnych miejscowych obchodach z tej okazji. Nie potwierdził bowiem swojej obecności, nie odpowiedział na dawno temu wystosowane zaproszenie samorządowców. To o tyle zaskakujące, że brał w nich udział przez wiele lat, jeszcze w czasach gdy nie był prezydentem.

"Wieści Powdwarszawskie" sugerują, że prezydent się obraził. Powód? Jedna ze spekulacji, mało jednak wiarygodna, dotyczy faktu iż w poprzednim roku został usadzony na słońcu i się nadmiernie spocił. To jednak mało prawdopodobne jako wyjaśnienie. Bardziej rzeczowo brzmi teza, że to efekt ubiegłorocznej awantury wokół pomnika bolszewików, który na miejscu spoczynku żołnierzy bolszewickich wystawiła Rada Pamięci Walk i Męczeństwa, ze wsparciem Kancelarii Prezydenta i ówczesnych władz samorządowych (Które wkrótce potem sromotnie przegrał wybory).

Pomysł postawienia okazałego pomnika, w pierwotnej wersji z bagnetami na sztorc wokół kwatery, wzbudził liczne protesty lokalne i ogólnopolskie. Bezskuteczne. Lekko tylko zmodyfikowany pomnik (bez bagnetów) z opóźnieniem, ale jednak odsłonięto. Pozostał niesmak.

I chyba obraza prezydenta, że Polacy nie zrozumieli (swoją drogą niejasnej) idei upamiętniania sowieckich najeźdźców, którzy grabili, mordowali, niszczyli i gwałcili. Którzy chcieli zgnieść dopiero co wskrzeszoną po latach niewoli polską niepodległość. Którzy za wroga śmiertelnego obrali także księży i Kościół.My też nie zrozumieliśmy.

 

"Wieści" stwierdzają:

 

Powodem odmowy przybycia do Ossowa mogą być obraźliwe słowa: "Bronek, Donald - służby - bandyci", "Pomścimy", "Sierpem straciliście, młotem dobijacie, Katyń 2010" wypisane na mogile żołnierzy bolszewickich, którą staraniem prezydenta wybudowano dokładnie rok temu.

 

Przypomnijmy co pisaliśmy o tej sprawie rok temu:

 

W Ossowie odsłonięto mogiłę żołnierzy Armii Czerwonej. Mogiłę-pomnik, dodajmy.

Nad mogiłą 22 bolszewików odmówiono krótka modlitwę prawosławną i katolicką oraz złożono wieńce. Kilka osób protestowało: "Znicz - tak, pomnik - to hańba".

W uroczystości uczestniczyli m.in. Tomasz Nałęcz z kancelarii prezydenta oraz Sekretarz Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert. Rada i Kancelaria Prezydenta RP wspólnie ustaliły, że nagrobek zostanie poprawiony, by budził mniejsze emocje. Ze zbiorowej mogiły czerwonoarmistów na łące pod Ossowem usunięte zostały elementy przypominające bagnety.

Na kilka minut przed przybyciem gości zebrało się tam kilka osób - przeciwników uroczystości. Trzymali transparenty z napisami: "Jaki prezydent taki patriotyzm", "15 sierpnia w Ossowie - nieudana próba odsłonięcia pomnika najeźdźcom bolszewickim, a kiedy hitlerowskim i czerwonoarmistom za 17 września?", "Znicz- tak, pomnik- to hańba".

Naszym zdaniem najlepsze jest hasło: "15 sierpnia w Ossowie - nieudana próba odsłonięcia pomnika najeźdźcom bolszewickim, a kiedy hitlerowskim i czerwonoarmistom za 17 września?"

Pomnika nie udało się odsłonić w sierpniu, w rocznicę Cudu nad Wisłą. W wyniku protestów usunięto 22 bagnety; było to jedyne ustępstwo na rzecz środowisk patriotycznych.

 

Jak podaje lokalny tygodnik, w uroczystościach rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 weźmie udział prezes PiS, były premier Jarosław Kaczyński.

 

wu-ka