LEGENDA O ŚWIĘTEJ BLIDZIE

Barbara Blida została świętą jako ofiara zbrodniczego reżimu IV RP zostawiając w pokonanym polu Doktora G., lumpa Huberta, dziennikarkę nazwaną „małpą w czerwonym" i Mirosława Drzewieckiego. Platforma Obywatelska przychylając się do pisanego dla celów politycznych raportu ostatecznie przekreśli swój postsolidarnościowy rodowód. Nie zostały wyjaśnione powody dużego zainteresowania sprawą kanonizacji Barbary Blidy ze strony śląskiej PO a zwłaszcza jej lidera Tomasza Tomczykiewicza.

Z okazji rocznicy samobójczej śmierci byłej posłanki Barbary Blidy odbył się festiwal medialnej kreacji polskiej wersji Lady Diany. Poziom zakłamywania rzeczywistości w lewicowo-liberalnych mediach sięga „Trybuny Ludu". Mimo całkowitej porażki wszystkich śledztw, w których usiłowano uderzyć w PiS i kojarzonych z rządem Kaczyńskiego prokuratorów i ministrów, czeka nas festiwal propagandowy na miarę

Szczytowym osiągnięciem nadmuchiwania legendy jest tekst Agnieszki Klich „Dlaczego Ślązacy uwierzyli w męczeństwo Barbary Blidy" oczywiście w "Gazecie Wyborczej". Autorka stawia Barbarę Blidę obok Wojciecha Korfantego, architekta powrotu Górnego Śląska do Polski. Rzekomo „dzisiaj niemal wszyscy [ Ślązacy ] są przekonani, że Barbara Blida jest męczennicą. Że zabiło ją państwo, które usiłuje zatrzeć ślady swej zbrodni.". Nagle postkomunistyczny polityk pracujący w Warszawie ma być ikoną śląskiego separatyzmu. Autorka pyta czy mafia węglowa w ogóle istniała – pewnie nie słyszała jak od 1993 śląska „Solidarność" interweniowała w sprawie nadużyć w handlu węglem – na przykład u prezesa Najwyższej Izby Kontroli Lecha Kaczyńskiego. Artykuł trąci propagandą niczym sowieckie filmy o wystrzale z Aurory i szturmie na Pałac Zimowy. Ale skoro ta sama dziennikarka napisała po przegranych przez PO wyborach parlamentarnych w 2005 r. w Województwie Śląskim tekst pt."Śląsk Platformy się nie boi".

Teatrzyk medialny w naszym regionie w sprawie kanonizacji Barbary Blidy uprawia także „Polska Dziennik Zachodni",  którym niegdyś Barbara Blida publikowała felietony – obok Marka Kempskiego. Czysty przypadek, podobnie jak bliska znajomość pewnej osoby z kierownictwa tego pisma z ważnym aktywistą stowarzyszenia „Ordynacka". Wielokrotnie ukazywały się wywiady z członkami komisji sejmowej z PO obiecującym wielkie sensacje i odkrycia. Po czym odbywało się kolejne posiedzenie komisji dowodzące niekompetencji większości jej członków i przelewaniem z pustego w próżne.

Tomasz Tomczykiewicz w 2001 r. uczyniła Barbarę Blidę przewodniczącą rady programowej stowarzyszenia Instytut Wyszechradzki. W kontrolowanej przez PO frmie „Centrozap" pracował bliski współpracownik Barbary Kmiecik, śląskiej „Alexis" i sponsorki Barbary Blidy. To zapewne tylko śladowy wycinek współpracy lidera śląskiej PO z Barbarą Blidą. Parafrazując Tuchaczewskiego – przez Górny Śląsk wiedzie droga do śmierci PO jako partii postsolidarnościowej zmierzającej do rzeczywistych zmian.

Formy uhonorowania kanonizowanej Barbary Blidy będą bardzo różne. Na wniosek śląskiej PO premier Jerzy Buzek będzie zabiegał o zapewnienie stosownego przepisu unijnego gwarantującego, że każda wyrzeźbiona figurka św.Barbary z węgla będzie miała twarz posłanki SLD. Ks. Sowa na łamach TV Religia i TVN24 zainauguruje kampanię na rzecz nadania ofierze siepaczy Kaczyńskiego tytułu patronki polityków biorących prowizje, łapówki itp. Na pomniku upamiętniających ulubienicę Kazimierza Kutza będzie wagon kolejowy z węglem – taki jakie opuszczały często kopalnie bez liczenia i znikały jako własność tajemniczych spółek.