Wspaniały jubileusz Andrzeja Krauzego - dziesięć lat współpracy z "Rzeczpospolitą". "Ma pasję, i ma odwagę"

Rys. Andrzej Krauze, Memoirs from a Cold Utopia
Rys. Andrzej Krauze, Memoirs from a Cold Utopia

W czasach kiedy ludzie tak często, jak mówiła nasza śp. Babcia, zatracają kompas przyzwoitości, a jak mówi jeden z naszych przyjaciół - małpieją, on jest ostoją zdrowego rozsądku i normalnych miar. Ale też i odwagi, za co nie jest lubiany w kręgach konformistów.

Jeden z dziennikarzy portalu wPolityce.pl był świadkiem następującej frazy wygłoszonej przez panującego nam szczęśliwie Najukochańszego Premiera Tysiąclecia. Zapytany o powody niechęci do jednej z redakcji prasowych, odparł z irytacją:

oni mają Krauzego!

Bo Andrzej Krauze to dziś nasz narodowy skarb. Rysunkowy odpowiednik śp. Macieja Rybińskiego. I nie przypadkiem obaj Wielcy się ze sobą przyjaźnili i korespondowali.

Na co dzień Andrzej Krauze mieszka w Londynie. Rysuje dla największych redakcji prasowych, w tym "Guardiana". Ale jest blisko naszych polskich spraw. Chce mu się, bije się o prawdę, ma pasję, ten najcenniejszy skarb ludzi twórczych. I odwagę rysowania prawdy i tylko prawdy - co jest z kolei najważniejszym kompasem w każdej dobrej i karierze. A że czasy takie, że i rysowników podają do sądu, więc i Krauzego podali....

W ten weekend, jak doniosła "Rzeczpospolita" w dodatku "Plus Minus" mija równo dziesięć lat współpracy Artysty z tą redakcją. Z tej okazji czytamy m.in.:

Nie wygląda na to, by świat zamierzał stać się przyzwoitszy, a ludzie bardziej spolegliwi - potrzeba więc nam Andrzeja Krauzego na kolejny okres, lata "naste" XXI wieku.

Pełna zgoda. Jeśli oczywiście władza nie spacyfikuje ostatniej niezależnej gazety. Redakcja portalu wPolityce.pl składa Panu Andrzejowi serdeczne podziękowania za wiele wzruszeń i inspiracji zawartych w Jego rysunkach. A także za wielkie wsparcie naszego "wolnosłowego" przedsięwzięcia.

PS. Powyższy rysunek, "Memoirs from a Cold Utopia", pochodzi z archiwum  Andrzeja Krauzego i został opublikowany pierwotnie w "The Guardian" w grudniu 1991 roku. Aktualny? No jakoś tak się składa, że rzeczy przemijają, ale komentarze Andrzeja Krauzego do nich pozostają cenne, celne i warte refleksji.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych