Nie zazdrościmy Joannie Kluzik-Rostkowskiej. Co prawda po przejściu do Platformy miejsce w nowym Sejmie raczej ma zapewnione, ale płaci za to wysoką cenę. Wiadomo – w PiS-ie jej nienawidzą, w PJN oficjalnie wypowiadają się grzecznie, ale w rzeczywistości gromią niedawną liderkę za wbicie noża w plecy, że ho ho. A to nie koniec.

„Fakty" TVN zamówiły szybki sondaż telefoniczny, z którego wynika, że prawie dwie trzecie Polaków negatywnie ocenia woltę byłej szefowej PJN.

Na pytanie, jak oceniają decyzję Joanny Kluzik-Rostkowskiej o starcie w wyborach z list PO, 39% odpowiedziało, że zdecydowanie źle, a 26% – że raczej źle. Zdecydowanie na tak było jedynie 2%, a na "raczej tak" – 21%.

Wśród wyborców Platformy, dobrze przejście Kluzik-Rostkowskiej ocenia 40% badanych. Źle – 48%. Tylko 29% pytanych nie widzi nic złego w zmianie barw partyjnych, natomiast aż 65% twierdzi, że to dla nich sytuacja nie do zaakceptowania.

Gdzie JKR może zaznać pocieszenia? W nowej partii? Niekoniecznie. Oto kilka cytatów z polityków PO zebranych przez serwis TVN:

Damian Mrowiec, członek zarządu województwa śląskiego PO:

Nie potrzebujemy i uważam, że – mówiąc językiem pana premiera, takim piłkarskim – mamy swoich wychowanków całkiem niezłych.

Posłanka PO Małgorzata Kidawa-Błońska z uśmiechem na ustach ostrzega:

Będzie miała teraz czas, żeby pokazać, że albo zdobędzie zaufanie kolegów i pokaże, że potrafimy razem pracować, no to jest dla niej bardzo trudny czas próby.

Posłanka PO ze Śląska Danuta Pietraszewska pytana, czy odstąpiłaby swoje wysokie miejsce na liście Joannie Kluzik-Rostkowskiej, odpowiada:

Wcale się nie czuję gorsza od Joanny Kluzik-Rostkowskiej.

A szef klubu PO Tomasz Tomczykiewicz bez ogródek zdradza, dlaczego Kluzik-Rostkowska tak świetnie pasuje do Platformy:

Może być przydatna w kampanii, pokaże kulisy kampanii Kaczyńskiego, to zawsze jest smaczne dla opinii publicznej.

A gdy już pokaże kulisy kampanii Kaczyńskiego i w każdej telewizji opowie, jaki straszny ten prezes, spełni swoją rolę i będzie po wyborach?

Pani Joanno, teraz dopiero zaczynają się schody.

znp, "Fakty"