Chyba skończyło się na strachu, tak się w każdym razie wydaje. W czwartek miała miejsce operacja Jana Rokity, który dwa tygodnie temu trafił do włoskiego szpitala skarżąc się na bóle brzucha. Okazało się, że ma kłopoty z trzustką. Lekarze z kliniki Gemelli, do której go przeniesiono za sprawą jezuitów i kardynała Dziwisza twierdzą, że wszystko się udało. W poniedziałek dawny polityk wychodzi do domu. Pozostanie jeszcze we Włoszech, towarzyszy mu cały czas żona Nelly, posłanka PiS. Jak się zdaje nie sprawdziły się największe obawy podsycane przez popularne gazety.
Przez ostatni okres życia 52-letni Rokita wykładał w kilku uczelniach w Krakowie. Między innymi w jezuickim Ignatianum – stąd zainteresowanie jego losem jezuitów. Namawiany do powrotu do polityki, odmawiał. Nie chciał startować w obecnych wyborach – ani z list PiS (choć Jarosław Kaczyński bardzo się interesował współpracą z nim), ani z PJN. Nie dostał natomiast żadnej propozycji od dawnych kolegów z PO.
poz
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/114744-jan-rokita-po-operacji-jutro-wychodzi-ze-szpitala-pozostanie-jeszcze-we-wloszech-towarzyszy-mu-caly-czas-zona-nelly
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.