Pułkownik Edmund Klich ostro o rzeczniku rządu: "W ogóle się nie sprawdził. Powinien zostać przesłuchany przez sejm"

Fot. PAP
Fot. PAP

W wywiadzie dla Wirtualnej Polski pułkownik Edmund Klich, który do niedawna był akredytowanym przedstawicielem przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym, a pozostaje szefem Państwowej Komisji Badania Lotniczych, krytycznie ocenia działania rzecznika rządu. Z jego wypowiedzi wynikają dwie rzeczy. Po pierwsze Paweł Graś, zdaniem Klicha, źle wywiązał się z obowiązku informowania opinii publicznej w tak ważnej sprawie:

Według mnie w ogóle nie sprawdził się jako rzecznik rządu po katastrofie. Nie prowadził żadnej polityki informacyjnej rządu. Gdyby to robił, nie musiałbym brać na swoje barki obowiązku informowania społeczeństwa o tym, co się dzieje.

Może nie zawsze robiłem to bardzo profesjonalnie ale zawsze przekazywałem prawdę i mówiłem, że nie można za wszystko winić pilotów bo to byłoby najprostsze i najwygodniejsze dla większości organizatorów i decydentów. Wiem, że były takie tendencje i dlatego od początku temu zaprzeczałem.

 

Ta ocena nie jest jednak odosobniona. Jeszcze ciekawszy wydaje się wątek "wyroku" jaki miał wydać minister Graś na Klicha. Tak w każdym razie twierdzi ten ostatni:

Zresztą dostałem informację, że to on postanowił, że trzeba „odizolować" mnie całkowicie od życia publicznego. W efekcie odsunięto mnie od prowadzenia wykładów w Dęblinie, nie włączono do komisji Millera. Ja wiem, że można kogoś zabić medialnie, ale ja sobie poradzę.

Uważam, że to pan Graś powinien zostać przesłuchany przez sejm i wytłumaczyć się z tego, co zrobił, aby na bieżąco informować społeczeństwo, o tym, co się dzieje w sprawie badania katastrofy.

 

Gdyby było to prawdą, rzucałoby nowe światło na metody i możliwości obecnego rządu. No, ale przecież tak wielkiej władzy jak dziś PO, takiego monopolu instytucjonalnego i tak wielkiego wpływu nieformalnego, nie miała po 1989 roku żadna władza.

 

Odnotujmy jeszcze, że zdaniem Klicha raport komisji Jerzego Millera powinien zostać upubliczniony w ciągu najbliższych tygodni:

Mam informację od kolegów, że prace komisji mają się zakończyć pod koniec maja. Nie można ciągnąć tego przez kampanię wyborczą, bo będzie to tragiczne. Wierzę, że będzie to obszerny, do bólu prawdziwy i wiarygodny dokument.

 

W nas tej wiary mniej. Prawdziwy dokument bez zbadania prawdziwego wraku - to wydaje się być pewną sprzecznością. Zresztą, ciekawe, że dopiero odsunięty od wpływów pułkownik Klich dostrzega patologie procesu dochodzenia prawdy. Wbrew temu co mówi, wcześniej niepokornych opinii, idących wbrew linii rządu, że winni są piloci, za wiele z jego ust nie padało.

wu-ka, źródło: wp.pl

 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych