Umysł zamknięty. Nie przestaną pouczać nawet przez moment. "Bo ten jeden dzień w roku nie mógł wyglądać inaczej niż inne"

PAP
PAP

Kto powinien komentować poszczególne zdarzenia z dnia 10 kwietnia w TVN 24? Nie mam nic przeciwko temu aby robili to ludzie różnych poglądów punktów widzenia, choć można się zastanawiać, czy każde (na przykład msza święta) musi być podsumowana przez gadający mądralów. Ale niech tam.

TVN 24 uparł się jednak aby komentatorami byli ludzie szczególnie  wrodzy temu wszystkiemu co reprezentował tłum na Krakowskim Przedmieściu. Schemat był cały czas taki sam: po jednej stronie ktoś miękki i miły, po drugiej srogi recenzent prawicowej ciemnoty. Oto w obecności zażenowanego profesora Jana Żaryna Magdalena Środa ogłosiła, że ona chce krytycznie podsumować prezydenturę Lecha Kaczyńskiego i prezesurę Janusza Kurtyki, ale w Polsce jej tego robić nie wolno. I czym więcej o tym mówiła, tym bardziej nie było jej wolno. Czym bardziej nie było jej wolno, tym więcej mówiła.

Ale rekord został pobity w innym momencie. Mszę w Katedrze świętego Jana w Warszawie (z udziałem prezydenta i premiera) komentowali Ewa Czaczkowska z  „Rzeczpospolitej" i.... Waldemar Kuczyński.

Podczas tej mszy arcybiskup poznański Stanisław Gądecki wygłosił wybitne kazanie. Mówił o sensie ludzkiej śmierci, o przebaczeniu, wzywał do pojednania. Ale skrytykował też mocno kondycję polskiego społeczeństwa. Przypominał o konsumpcyjnym stylu życia, o cynizmie mediów. Czyli o tym wszystkim o czym Kościół katolicki mówi zawsze. O czym mówił Jan Paweł II.

Nie spodobało się to Kuczyńskiemu. Ogłosił, że nie rozumie tych pretensji i traktuje homilię jako wyraz niezadowolenia pasterzy, którzy tracą owieczki. Jednym słowem opisał Kościół jako instytucję czysto polityczną, która powinna zabiegać o poparcie. Rzeczywiście nie rozumiał. Przestrzegł nawet, że wielu Polaków zechce sobie zmienić pasterzy. W jaki sposób mają to zrobić, nie wyjaśnił.

Na  koniec wygłosił pean na cześć polskiej wolności, która „się udała". „Tylko niektóre grupy polityczne ciągle  jeszcze zakłócają" - zabrał się za swój ulubiony wątek, czyli za PiS, ale prezenter Piotr Marciniak zakończył rozmowę. Pobrzmiewał w tym ton dawnych wywodów o warchołach, którzy wkładają kij w szprychy. Choć przecież w czasach PRL Waldemar Kuczyński nie był po stronie tych, co posługiwali się takimi frazesami.

Ale wolność została uratowana. Punktualnie o 20 w głównym kanale TVN zaczął się X Factor. Bo ten jeden dzień w roku nie mógł wyglądać inaczej niż inne. Mimo to Magdalena Środa jest nieszczęśliwa, a Waldemar Kuczyński – zaniepokojony.

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych