O czym będzie ten tekst? Ten tekst będzie o pewnej „legendzie". A raczej o pewnej osobie, która do legendy chciałaby przejść. Niestety róznica między „legendą" a legendą jest wielka.
„Legenda" bowiem mówi, że w sierpniu 1980 r. poszła „pod prąd". Pod prąd? A może tej „legendzie" chodzi właściwie o to, że prądu wtedy zabrakło? :-) Nie wiadomo, zdania są różne. Ale jedno jest pewne, znana „legenda" płynie z "prądem" od ostatniego zjazdu „Solidarności". Wręcz ten „prąd" ją porwał i uniósł na wysokie fale. Fale popularności. Fale tak wysokie, jakie jej się nigdy nie marzyły. A jak się jest już tak wysoko, to trudno jest później zejść na ziemię. Ale fale z czasem opadają i trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, że długo nie da się być „na fali", jak w rzeczywistości stąpa się po kruchym lodzie. I wtedy dopiero okazuje się, że fala była tylko złudzeniem, że na chwilę porwał nas „prąd", ale to był tylko sen. A w śnie, jak w bajce, dzieją się rzeczy, które z rzeczywistością mają mało wspólnego. Taka oto „legenda", o której wszyscy z czasem zapomną, bo pamięta się tylko prawdziwe Legendy.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/111555-legenda-ktora-poplynela-z-pradem-o-ktorej-wszyscy-z-czasem-zapomna-bo-pamieta-sie-tylko-prawdziwe-legendy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.