Wystarczy poczekać... "Piątkowe serwisy prasowe podały informację o odwołaniu wizyty premiera Tuska w Londynie"

USS Barry w operacji "Odyssey Dawn", 19 Marca 2011 r.
USS Barry w operacji "Odyssey Dawn", 19 Marca 2011 r.

Chwila cierpliwości i motywy postępowania Donalda Tuska w polityce zagranicznej otwierają się jak talia kart w pasjansie. Takie rosyjskie klimaty, jak w „Opowieściach Hoffmanna". No, czyje to, czyje, Panie Donku? Ma Pan prawdziwy kłopot, bo teraz narracją będą quizy z literatury  pięknej i z ortografii. Szrek odchodzi do lamusa.

Ale  do rzeczy! Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucje  1973 dającą międzynarodowej społeczności mandat do akcji zbrojnej w obronie ludności cywilnej w Libii, w bestialski sposób atakowanej przez reżim Kadafiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości  Jarosław Kaczyński wypowiedział się w tej  sprawie  publicznie mówiąc, że społeczność międzynarodowa jest zobowiązana do zdecydowanego działania. Musimy uniknąć  zwielokrotnionego zagrożenia powtórzeniem Srebrenicy. Społeczność międzynarodowa jest jednak podzielona. Od głosu wstrzymały się kraje BRIC; Brazylia, Rosja,Indie i Chiny, a także ważny spośród niestałych   członków Rady - Niemcy.   Dzisiaj MSZ Federacji Rosyjskiej wydało oświadczenie w którym wyraża ubolewanie z powodu działań podjętych przez Zachód wobec Libii.

Piątkowe  serwisy prasowe podały informację o odwołaniu wizyty premiera Tuska w Londynie. Bo namowy premiera Camerona do pozostania w świecie wartości świata zachodniego mogły być dla naszego pieszczocha krępujące... Wydaje się, że podjął już decyzję, w jakim kierunku prowadzi  Polskę. Powiedział to z wielką swobodą przed wylotem do Paryża, gdzie  podjęto, a w zasadzie zakomunikowano ostateczne decyzje. Po paryskiej  naradzie też się wypwiedział; krótko, treściwie, jak prawdziwy przywódca - „ Interwencja zbrojna, bez Polski".

Brawo! Przypomnijmy ten związek logiczny: zachowanie wybranych członków Rady Bezpieczeństwa, oświadczenie rosyjskiego MSZ, stanowisko Polski i wypowiedzi jej premiera.

Tylko tyle, aż tyle.

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...