Chyba nikt nie przeanalizował dokładnie załącznika nr 2 do ustawy kodeks wyborczy, który określa granice okręgów w wyborach do Senatu RP. A szkoda, bo można odnieść wrażenie, że parlamentarna większość stworzyła niektóre okręgi pod konkretnego kandydata.
Uchwalony na początku tego roku kodeks wyborczy wprowadził jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do Senatu RP. Oznacza to, że w miejsce okręgów, w których od 1989 r, wybierano od dwóch do czterech senatorów, stworzono sto okręgów jednomandatowych. W okręgach tych każdy komitet wyborczy będzie mógł zgłosić tylko jednego kandydata na senatora, a wyborca będzie mógł oddać głos tylko na jedną osobę. Senatorem zostanie ten kandydat, który otrzyma najwięcej głosów. Ta prawdziwa senacka rewolucja była i jest opisywana jako zmiana, która spowoduje, że polski Senat będzie barwniejszy i mniej partyjny, łatwiej będzie też o wybór do niego tzw. kandydatom niezależnym.
Uwadze większości komentatorów umknęło jednak to, w jaki sposób dokonano podziału Polski na okręgi w wyborach do izby wyższej. A wydaje się, że podział ten został dokonany z premedytacją, tak by jak najbardziej osłabić opozycję, która obecnie ma w izbie wyższej parlamentu prawie 40% miejsc, jak również ułatwić elekcję niektórym kandydatom.
Chyba najlepiej widać to na przykładzie okręgów wyborczych, które stworzono w woj. podlaskim. Do tej pory wybierano tu 3 senatorów w okręgu nr 23, który stanowiło całe województwo. Uprawnionych do głosowania było w nim ok. 950 tys. osób. Obecnie województwo podlaskie podzielono zaś na 3 okręgi, które w żaden sposób nie nawiązują do historycznych, jak i funkcjonalnych części, z jakich ono się składa. Wykrojono okręg nr 60, składający się z Białegostoku i dwóch powiatów wokół niego, a więc okręg wielkomiejski. Kolejny okręg - nr 59, stworzono zaś z nie mających jakichkolwiek wspólnych związków (oprócz położenia w jednym województwie) Łomży i Suwałk oraz okolicznych powiatów.
Ale najdziwniejszym okręgiem jest okręg nr 61, obejmujący powiaty: bielski, hajnowski, siemiatycki i wysokomazowiecki. Przedstawiciele rządzącej PO przekonują, że okręg ten utworzono po to, by ułatwić dostanie się do Senatu przedstawicielowi mniejszości prawosławnej. Rzecz jednak w tym, że tak naprawdę okręg ten został chyba stworzony dla... obecnego senatora z woj. podlaskiego Włodzimierza Cimoszewicza. Składa się on z powiatu hajnowskiego, który stanowi „matecznik" byłego premiera. W ostatnich wyborach w 2007 r. otrzymał on w nim prawie 82% głosów (!) oddanych na wszystkich kandydatów. W powiecie hajnowskim poparcie dla PiS w ostatnich wyborach kształtowało się zaś na poziomie ok. 9-10% (wybory do Sejmu w 2005 i 2007 r.), a kandydat PiS na prezydenta Jarosław Kaczyński otrzymał w nim w II turze wyborów w 2010 r. zaledwie 16% głosów.
W dwóch pozostałych powiatach - bielskim i siemiatyckim wpływy lewicy i prawicy kształtują się mniej więcej na tym samym poziomie. Czwarty powiat - wysokomazowiecki - to z kolei „zagłębie" PiS. To właśnie w nim Jarosław Kaczyński otrzymał w ostatnich wyborach prezydenckich ponad 78% głosów, co było drugim wynikiem w Polsce (po powiecie janowskim w woj. lubelskim). I właśnie za to poparcie dla szeroko rozumianej centroprawicy powiat ten został ukarany przy okazji ustalania granic okręgów w wyborach do Senatu. Nie został bowiem przypisany - co byłoby naturalne z racji faktu, że tereny te wchodziły w skład dawnego województwa łomżyńskiego - do okręgu łomżyńsko-suwalskiego, ale został umieszczony w okręgu z powiatami hajnowskim, bielskim i siemiatyckim. Powiat wysokomazowiecki nie trafił do okręgu łomżyńsko-suwalskiego, bo ten okręg miałby wtedy bardziej „prawicowy" charakter.
Oznacza to, że kandydat centroprawicy, który nawet zdobędzie w powiecie wysokomazowieckim bardzo dobry wynik, nie ma szans na zdobycie senatorskiego mandat. Głosy oddane na niego zostaną wręcz zmarnowane z racji takiej a nie innej konstrukcji ordynacji, która premiuje tylko zwycięzcę.
Na potwierdzenie tych tez wystarczy sięgnąć po wyniki wyborów z 2007 r. Startując do Senatu Włodzimierz Cimoszewicz otrzymał wówczas w tych czterech powiatach ponad 38 tys. głosów, podczas gdy „najsilniejszy" kandydat PiS ponad 26 tys. głosów. Bez względu na to, jak wysokie poparcie będzie miał kandydat prawicy w powiecie wysokomazowieckim, nie jest on w stanie zniwelować różnicy głosów, spowodowanej tak dużym poparciem dla Włodzimierza Cimoszewicza w powiecie hajnowskim.
Warto też pamiętać, że Włodzimierz Cimoszewicz uważany jest przez mniejszość prawosławną za „swojego" co powoduje, że już w wyborach w 2007 r. nie miała ona w woj. podlaskim swojego kandydata. Powodem było także i to, że panuje powszechne przekonanie, że nikt nie ma szans na pokonanie byłego premiera właśnie w powiecie hajnowskim. I tu także warto sięgnąć po wyniki wyborów z 2007 r. - kandydatka lewicy do Senatu zdobyła w tym powiecie tylko 28% głosów.
Nie ma się więc co dziwić, że w opublikowanym kilka dni po uchwaleniu kodeksu wyborczego wywiadzie dla jednego z tygodników opinii Włodzimierz Cimoszewicz stwierdził, że będzie się starał o mandat senatora na kolejną kadencję.
Okręgi jednomandatowe dają cień szansy na rozbicie partyjniactwa w izbie refleksji, jaką rzekomo jest Senat. Teraz mój okręg ma ponad milion wyborców. Po zmianie będzie miał niespełna 200 tys. ludzi
- stwierdził były premier.
Co ciekawe, przy okazji takiego, a nie innego wykrojenia okręgów w wyborach do Senatu w woj. podlaskim wydaje się, że naruszono zasadę reprezentatywności. Otóż w dwóch okręgach - obejmującym miasto Białystok oraz łomżyńsko-suwalskim - uprawnionych do głosowania jest po ok. 400 tys. wyborców. W trzecim okręgu - a więc w tym z powiatem hajnowskim, uprawnionych jest zaledwie 200 tys. wyborców. Być może warto, by przyjrzał się temu Trybunał Konstytucyjny.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/110603-senackie-okregi-krojone-pod-kandydatow-podzialu-dokonano-tak-by-jak-najbardziej-oslabic-opozycje-rysuje-zawistowski
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.