Ciekawa przygoda zdarzyła się blogerowi o pseudonimie Łażący Łazarz (nowyekran.pl), który korzystając z uprzejmości i sprzętu Unii Polityki Realnej (ta część, która jest skłócona z Korwinem-Mikke) pracował nas jednym ze swoich projektów.

W pewnym momencie do lokalu UPR przyszedł jeden z szefów nowej partii Polska Jest Najważniejsza" Paweł Poncyljusz. To jest pewne, bo potwierdził to sam poseł. Łażący Łazarz relacjonuje:

Sytuacja była ciekawa, bowiem podzielony obecnie UPR czekał na delegację zarządu głównego oraz zaprzyjaźnionego stowarzyszenia i chyba nie do końca wszyscy zdawali sobie sprawę, że wśród obecnych są blogerzy. Podobnie Paweł Poncyliusz reprezentujący PJN zdawał się być święcie przekonany, że w dyskrecjonalnych rozmowach bierze udział tylko ścisłe kierownictwo UPR.

Tym sposobem, miałem okazję wziąć czynny udział w rozmowach i przez 1,5 godziny obserwowałem rozwój wydarzeń, oraz przemaglowywałem założyciela PJN-u z ich stanowiska politycznego, oraz w sprawach gospodarki. Gratka była dla mnie tym większa, że pierwszy raz miałem możliwość rozmawiać bezpośrednio z władzami formującej się partii, mającej reprezentację w parlamencie i tzw „dobrą prasę".

 

Na tym jednak zbieżność relacji się kończy. Paweł Poncyljusz mówi nam bowiem:

Spotkanie miało rzeczywiście miejsce, ale reszta jest całkowicie wymyślona. Opis przebiegu spotkania jest nieprawdziwy, przekręcony. Część słów włożono mi w usta, zmieniono sens.

A co dokładnie? Bloger tak opisuje to co miał rzekomo mówić Poncyljusz:

O PJN:

Jako ciekawostkę dowiedziałem się, że Marek Migalski, jest traktowany kompletnie z buta, lekceważony i bagatelizowany, gdyż robi jedynie za fajnego felietonistę i odwracacza uwagi, bez wpływu na jakiekolwiek decyzje władz tej „partii" (cudzysłów, bo nie wiadomo zupełnie, czym formalnie jest PJN, wygląda na to, że jeszcze niczym).

Do kierownictwa PJN należą bowiem: Kluzik (i jej luzik), Poncyliusz, Jakubiak (opoka), Kowal (złote myśli), Kamiński i Bielan (ostatnia wielka wygrana 6 lat temu). Reszta jest milczeniem. Reszta się nie liczy. Reszta nie podejmuje decyzji. Reszta jest pomocna i robi tło. Natomiast autorem przygotowywanego projektu gospodarczego jest dr hab. Krzysztof Rybiński, ale program się jeszcze pisze, więc reszta nie bardzo wie, jaki będzie. Zresztą do sprawy programu gospodarczego zaraz dojdziemy.

 

O CELACH POLITYCZNYCH:

Otóż, Poncyliusz zapytany o program gospodarczy rzucił dwa hasła: „podwyższenie wieku emerytalnego" i „likwidacja opieki społecznej" – co zdenerwowało i zmroziło szczególnie Carcajou (jeden z blogerów - red wP.) (pracujacego przez lata w OS). Zresztą i w tych sprawach PJN upierać się nie będzie, gdyż dowiedziałem się od Pawła Poncyliusza, iż program gospodarczy PJN nie zależy od PJN, ale od tego większego, kto będzie ich koalicjantem.

(...)Dowiedziałem się, że ONI zdaja sobie sprawę, iż ich byt polityczny nie ma szans na samodzielność, więc dostosują się do tych, co do wielkiej koalicji przedwyborczej i parlamentarnej ich zaproszą. Oni tylko dają komunikat, że gospodarczo mają inne priorytety niż „Kaczor" (cytuję). No po prostu kosmos. Wtedy zaproponowałem, by zamiast zawracać głowę Rybińskiemu poprosili PSL, SLD i PO o sformułowanie oczekiwań w ich imieniu, a potem wybrali część wspólną i dzięki temu będą super ekstra odlotowo koalicyjni.

Poncyliusz się na mnie dziwnie popatrzył.

 

O PO:

Paweł Poncyliusz raczył stwierdzić, że nie mają pretensji do PO za likwidacje stoczni, bo dzięki temu tam się dzieją teraz bardzo ciekawe rzeczy. Otwierałem szeroko oczy, gdy słyszałem jak to w stoczniach praca wre pełną parą, jak firmy tam teraz budują wielkie statki, za większe pieniądze – co jest o wiele bardziej opłacalne dla Polski niż przez ostanie 10 lat, oraz jak teraz tam budują wielkie wiatraki (faktycznie budują), co wspaniale wpłynie na rozwój regionu.

 

Tak wygląda relacja blogera Łażący Łazarz, który zamieszcza też powyższe zdjęcie ze spotkania. Poncyljusz - przypomnijmy - zaprzecza takiemu przebiegowi spotkania.

 

wu-ka, źródło www.nowyekran.pl