Startuje projekt "Zadanie dla posła." Czy ambitna inicjatywa grupy polskich parlamentarzystów odniesie sukces ?

Internet w polityce to nie tylko kampanie wyborcze. Sieć to także doskonałe narzędzie do komunikacji z obywatelami już po wyborach. Grupa polskich parlamentarzystów startuje właśnie z ambitnym projektem „Zadanie dla posła” który ma taki właśnie kontakt ułatwiać.

Zadanie dla Posła to inicjatywa w ramach ponadpartyjnego zespołu parlamentarnego „Następne pokolenie” zrzeszającego młodych posłów z różnych partii politycznych. Jak mówi poseł Cezary Tomczyk (PO):

Chcemy skupić się na tym co nas łączy, a nie na tym co nas dzieli i tego wyrazem jest projekt „Zadanie dla posła” wykorzystujący nowe kanały komunikacji, z których korzysta coraz więcej osób.

Sercem projektu jest serwis – który ma wystartować już w tym tygodniu (adres: http://www.zadaniedlaposla.pl/)- który umożliwia zgłaszanie zadań, drobnych spraw do rozwiązania. Na zgłoszone propozycje można głosować. W ten sposób tworzy się lista spraw do załatwienia przez parlamentarzystów – oddolnie, szybko, i przejrzyście. Jak mówi należąca do zespołu Agnieszka Pomaska (PO):

Internet daje nam unikalne możliwości bezpośredniego kontaktu. Jest to rozwiązanie wygodne dla odbiorców, którzy mają maksymalnie ułatwioną i uproszczoną drogę kontaktu z parlamentarzystami .

Serwis oprócz strony głównej ma także dwie inne podstrony. Na jednej z nich znajdują się widgety filtrujące dyskusje na twitterze (np. #polityka, filtry mają się zmieniać w zależności od aktualnych wydarzeń i propozycji użytkowników) a na drugiej widgety wyświetlające najnowsze wpisy z kont poszczególnych członków zespołu. Całość uzupełniają klipy wideo.

Dla powodzenia projektu kluczowe będzie to czy uda się wytworzyć wokół serwisu realnie funkcjonującą społeczność. Istotne jest to, że projekt tego typu daje możliwość prześledzenia losów konkretnej sprawy. Podobnie jak w przypadku projektu „YouCut” który wystartował wraz z przejęciem władzy przez Republikanów w Kongresie (pisałem o tym projekcie tutaj), cały proces jest otwarty, od zgłoszenia propozycji do jej rozwiązania ze strony parlamentarzystów. Dzięki temu, nie powstaje wrażenie że całość jest tylko PRowską sztuczką obliczoną na krótkotrwałe zainteresowanie mediów. Dzięki YouCut Kongres przyjął już zresztą kilka rozwiązań, zgłoszonych przez społeczność która powstała wokół tamtego projektu.

Czasami z pozoru mała niedogodność stanowi spore utrudnienie w życiu każdego z nas. Takimi sprawami w pierwszej kolejności posłowie powinni się zajmować. Chcemy słuchać Waszych pomysłów, chcemy też by ten projekt stał się przekaźnikiem i drogowskazem co należy w Polsce jeszcze zmienić.

- możemy przeczytać w opisie projektu na Facebooku.

Projekt „Zadanie dla Posła” jest dobrze zintegrowany z najważniejszymi w tym momencie serwisami społecznościowymi czyli Twitterem i Facebookiem. Facebook daje możliwość dotarcia do bardzo szerokiego grona odbiorców. Twitter ma specyficzne znaczenie w naszym kraju. Ta platforma mikroblogowa ma może i znikomy zasięg w naszym kraju w porównaniu do USA, ale i tak staje się powoli jednym z podstawowych miejsc, gdzie toczy się dyskusja na polityczne tematy. Liczne przykłady informacji, które przez Twittera dostają się do mediów tradycyjnych tylko to potwierdza. Dlatego też dwupłaszczyznowa integracja – Twitter/Facebook jest bardzo dobrym pomysłem. Projekt ma ustalony hashtag #npokolenie.

W szerszym kontekście, projekt „Zadanie dla posła” wpisuje się dobrze w trend, widoczny szczególnie silnie w polityce USA, polegający na budowaniu realnych pomostów – za pomocą internetu – między politykami a obywatelami, pomostów które budują realne, a nie tylko wirtualne sprzężenie zwrotne. Ten trend manifestuje się na kilka sposobów. Wspominałem już o projekcie YouCut, Republikańskim pomyśle na zbieranie nowych idei na cięcia budżetowe, które może poźniej realizować Kongres. Ale to tylko jedna z możliwości. Robert Gibbs, były rzecznik prasowy Białego Domu i wieloletni współpracownik prezydenta Obamy codziennie przeprowadzał swoiste Twitterowe konferencje prasowe – na Twitterze zbierał pytania, i następnie odpowiadał na kilka z nich w formie krótkiego filmiku wideo. W ten sposób użytkownicy tej popularnej platformy mikrob logowej mieli niemal taki sam dostęp do Roberta Gibbsa jak elitarne grono dziennikarzy którzy codziennie przepytywali go na klasycznej konferencji prasowej. Inny doradca prezydenta Obamy, David Plouffe za pomocą specjalnej podstrony oficjalnego serwisu Białego Domu zbiera propozycje Amerykanów na rozwiązanie konkretnych problemów, które raz na miesiąc planuje przedstawiać. W pierwszej „turze” Plouffe zadał pytanie: jak sprawić by USA były bardziej innowacyjne?

Internet jest przestrzenią w perfekcyjny sposób „skracającą dystans”. Instytucje, procedury, biurokacja nie mają w świecie wirtualnym dużego znaczenia. Dialog między obywatelem a jego reprezentantami – nie monolog- jest w cyberprzestrzeni niemal dziecinie prosty, oczywiście przy wysiłku z obu stron.

Ale projekt „Zadanie dla posła” idzie dalej niż pomysł Plouffe’a. Tu komunikacja jest dwukierunkowa, a ścisła integracja serwisu z Facebookiem i Twitterem znacznie ułatwia prowadzenie realnej konwersacji. Jak już wspomniałem, podstawowym warunkiem sukcesu projektu jest to, czy uda się zbudować parlamentarzystom z grupy „Następne pokolenie” społeczności ludzi skupionych wokół tego pomysłu, oraz oczywiście rozwiązywać ich "zadania". Jeśli tak się stanie, „Zadanie dla posła” będzie jednym z kamieni milowych polskiej polityki prowadzonej w internecie.

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...