"Wywiad z Olbrychskim to także ilustracja intelektualnego upadku ludzi pretendujących do bycia polskimi elitami"

Upadek elit.

W „Rzeczpospolitej" z 29.01.2011 wywiad red. Roberta Mazurka z Danielem Olbrychskim. To kolejny dowód na słuszność tezy niezapomnianego o. Józefa Marii Bocheńskiego OP, że jednym z nieszczęść współczesności jest „zabobon autorytetu". Chodzi o rozciąganie autorytetu z jednej dziedziny na inne, czyli np. przekonanie, że wybitny aktor ma z definicji coś sensownego do powiedzenia na inne tematy. Wywiad z Olbrychskim to także ilustracja intelektualnego upadku ludzi pretendujących do bycia polskimi elitami.

Olbrychski z pasją kreśli obraz strasznych Kaczyńskich. Nie twierdzę, że powinien zachwycać się Jarosławem i śp. Lechem. Twierdzę jednak, że w swej zajadłości przekroczył granicę śmieszności.

Aktor snuje myśl, że potworność Kaczyńskich należy tłumaczyć m.in. tym, że na pewno byli bici w szkole. Na uwagę Mazurka, że przecież Lejb Fogelman (warszawski i amerykański prawnik), który chodził z bliźniakami do jednej klasy, opowiadał coś przeciwnego, a mianowicie że razem z Kaczyńskimi tłukł w szkole innych, Olbrychski autorytatywnie stwierdza: „będę się upierał, że byli bici".

W innym miejscu Olbrychski peroruje: „wykreślenie z lektur Gombrowicza, by dodać Sienkiewicza, uważam za błąd Giertycha". I najwyraźniej nie ma pojęcia o tym, na co zwraca uwagę Mazurek, a mianowicie, że obecna minister Hall „nie dość, że wycięła Gombrowicza, niczym go nie zastępując, to jeszcze poważnie okroiła nauczanie historii w liceum". Zasada tzw. dwójmyślenia?

Odtwórca Kmicica zajmuje się też Kościołem. O czym mówi? Tak! zgadli Państwo. Ubolewa nad strasznym o. Rydzykiem, „który – zdaniem Olbrychskiego – odpędził od Kościoła znaczną część wahającej się młodzieży". To znana teza „autorytetów", którzy obłudnie sugerują, że gdyby Rydzyk nie istniał, to młodzież „wahająca się" zwróciłaby się ku Chrystusowi i nauczaniu Jana Pawła II. A mnie się wydaje, że owi młodzi o ks. Rydzyku niewiele wiedzą, ale używają go jako wygodnej wymówki dla wyborów, których dokonują z zupełnie innych powodów. Przecież nikt się nie przyzna, że oddalił się od Kościoła, bo np. wpadł w szpony pornografii. Lepiej opowiadać, że nie chodzi się na Mszę, bo Rydzyk...

Aktor nie waha się podjąć dogmatyczno-moralnych rozważań i stwierdza, że „nazwać radio imieniem Maryi, to chyba już samo to jest grzechem, co jasno wynika z dziesięciorga przykazań". Co do tej jasności, to chyba chodzi o tzw. jasność pomroczną. Zdziwiony teologiczną głębią swego rozmówcy red. Mazurek nadmienia, że przecież „imię Jesus nadawane [jest] w państwach hiszpańskojęzycznych". Zbity z tropu „autorytet" lekko się wycofuje:

„nie jestem kapłanem i nie chcę rozstrzygać, czy coś jest grzechem, czy nie, ale jeśli taki Jesus [...] namawia do nienawiści, to wolałbym, żeby nazywał się inaczej".

W ten oto zgrabny sposób Olbrychski przeszedł do zadekretowanej w salonie opinii, że Radio Maryja wzbudza „nienawiść do innych, inaczej myślących". Po czym stwierdza (ach! to umiłowanie pluralizmu): „Nie przedłużałbym mu [Radiu] koncesji...".

Ubolewający nad budzeniem nienawiści aktor wyraża jednocześnie swój zachwyt Palikotem. I nie dostrzega w tym żadnej niekonsekwencji. Kiedy Mazurek przytacza różne wyjątkowo chamskie wyrażenia Palikota, Olbrychski zdaje się trwać przy swoim, że w tym co robi Palikot „jest masa precyzyjnego, inteligentnego zdrowego rozsądku, a przy tym nie szkodzi nikomu".

Aktor nazywa Palikota „ożywczym strumykiem". Założę się, że Olbrychskiego nie razi też ostatni wyczyn jego kolegi ze świata filmu, Kazimierza Kutza, który w tygodniku „Nie", w ankiecie „Jak skończy Kaczyński?", wyrokuje, że Jarosław popełni samobójstwo. A zapytany, czy nie widzi w takim mówieniu niestosowności, Kutz stwierdza, że nie ma problemu, bo ankieta w „Nie" to taka zabawa.

Pan Olbrychski jako aktor dostarczył mi wielu pięknych przeżyć. Tym bardziej mi przykro, że dziś udziela wywiadów, w których co drugie zdanie wywołuje zażenowanie.

Autor

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...