Ostachowicz chyba nie w formie. Wrzutka "po 250 tysięcy za utratę bliskich w tragedii smoleńskiej", nie wypaliła

Polskie władze próbowały skłócić rodziny o pieniądze by odsunąć trudne pytania, np. dlaczego polscy piloci do końca słyszeli, że są "na kursie i na ścieżce". Raport MAK o tym nie wspomina. Fot. wPolityce.pl
Polskie władze próbowały skłócić rodziny o pieniądze by odsunąć trudne pytania, np. dlaczego polscy piloci do końca słyszeli, że są "na kursie i na ścieżce". Raport MAK o tym nie wspomina. Fot. wPolityce.pl

Trudno powiedzieć co spowodowało, że klasyczna dla obecnej ekipy rządzącej , zaplanowana zapewne przez rządowego spin-doctora Igora Ostachowicza, próba przykrycia niewygodnego tematu tym razem wróciła do niej jak bumerang. Może kompletny brak wrażliwości, może zmęczenie mediów tym systemem manipulacji, a może mądra reakcja rodzin ofiar 10/04, które odmówiły podjęcia, zaplanowanej w całej operacji, kłótni o pieniądze.

Jakby nie patrzeć, jest faktem, że  czwartkowa wrzutka "po 250 tysięcy za utratę bliskich w tragedii smoleńskiej", nie wypaliła. Rodziny i media nie pogrążyły się w kłótni czy to dużo czy mało, sprawiedliwie czy nie. Małgorzata Wassermann, córka śp. Zbigniewa Wassermanna, jednej z ofiar tragedii smoleńskiej, tak mówiła o tym w TVN 24:

Po to nam ta propozycja została złożona, a państwo zostaliście bardzo szybko o tym poinformowani, abyśmy dzisiaj nie zajmowali się katastrofą smoleńską i postępowaniem. Otóż mam nadzieję, ze ten zabieg, kolejny stosowany przez rząd, nie powiedzie się i dalej będziemy wszyscy domagać się prawdy a nie pieniędzy.

Do mnie dzwonił pan prezes Prokuratorii Generalnej, do niektórych dzwonili dziennikarze, każdy w inny sposób w ostatnich dniach.

Cytowany przez "Rzeczpospolitą" adwokat jednej z rodzin, Bartosz Kownacki, stwierdził:

Stanowisko prokuratorii ma przykryć raport MAK oraz pokazać społeczeństwu pazerność rodzin ofiar na pieniądze.

Rodziny i prawnicy podkreślają, że o sprawie odszkodowań będzie można poważnie rozmawiać dopiero po sformułowaniu końcowego raportu polskiej komisji badającej przyczyny tragedii. Wtedy będzie bowiem dopiero wiadomo, kto został uznany za winnego katastrofy i kto powinien zapłacić odszkodowania.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych