Konrad Sawicki w roku Św. Maksymiliana Kolbego: Dlaczego lagerführer z Auschwitz zgodził się na ofiarę o. Kolbego?

Ojciec Maksymilian zgłasza się na śmierć w zamian za Franciszka Gajowniczka. Rys. M.Kościelniak
Ojciec Maksymilian zgłasza się na śmierć w zamian za Franciszka Gajowniczka. Rys. M.Kościelniak

Latem 1941 roku z obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau uciekło trzech więźniów. W ramach kary z bloku czternastego – do którego należał jeden z uciekinierów – losowo wybrano dziesięciu więźniów i wymierzono im karę śmierci w bunkrze głodowym. Scena wybierania owych dziesięciu odbywała się w upalnym słońcu, w przeraźliwej śmiertelnej ciszy. Nagle jeden ze skazańców wybuchnął krzykiem rozpaczy – wołał, że ma żonę i dzieci, że chce żyć i do nich wrócić.

Lagerführer Karl Fritzsch, który osobiście wybierał nieszczęśników, nie zdążył zareagować, gdy niespodziewanie z kolumny więźniów wystąpił niewysoki człowiek o drobnej budowie ciała i w okrągłych okularach z drucianą oprawką. Po niemiecku poprosił o pozwolenie, by mógł zastąpić lamentującego więźnia w bunkrze głodowym. Na pytanie lagerführera o to, kim jest odpowiedział, że katolickim księdzem. Był to więzień numer 16670, polski franciszkanin, Rajmund Kolbe.

Warto przypomnieć tę historię u progu roku 2011, który uchwałą Senatu RP został ogłoszony Rokiem Świętego Maksymiliana Marii Kolbego. 14 sierpnia minie bowiem 70 lat od jego męczeńskiej śmierci.

W głośnej kiedyś, a ostatnio nieco zapomnianej, książce pt. „Przed nieznanym trybunałem" Jan Józef Szczepański jeden ze swych esejów poświęcił postaci Świętego. Opisując zdarzenia z 1941 roku zatrzymuje się na postaci lagerführera Karla Fritzscha. Dlaczego zgodził się na prośbę więźnia Kolbego?

W kategoriach logiki jego świata jest to niezrozumiałe. Przecież propozycja, którą przyjął, była jawnym zamachem na to wszystko, co udowodnić miała jego działalność (...) Logika terroru i logika pogardy podsuwały inne, naturalniejsze, rozwiązanie: przyjęcie ofiary z równoczesnym unicestwieniem jej skutku. Niech giną obaj.

A jednak ofiara o. Kolbego została przyjęta, a w hitlerowski plan zawładnięcia światem i podporządkowania sobie jego ludności wcisnął się bardzo niewygodny symbol człowieczeństwa, solidarności, poświęcenia, braterstwa i miłości bliźniego.

Obłąkane plany hitleryzmu przekreśliła militarna klęska (...) Ale najgłębsza istota sporu o sens człowieczeństwa nie została przesądzona przez wojskowych, polityków i prawników. Rozstrzygająca odpowiedź padła w sierpniu 1941 roku w podziemnej celi oświęcimskiego trzynastego bloku, zwanego Blokiem Śmierci. Udzielił jej polski franciszkanin, ojciec Maksymilian Maria Kolbe

– pisał Szczepański.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych