Leszek Miller chce wrócić do gry. Napieralski na razie się nie zgadza

fot. wPolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Były premier na początku nowego roku zamierza ogłosić, czy wystartuje do Sejmu. Zastrzega jednak, że najpierw musi odbyć rozmowę z szefem Sojuszu. -  Powrót do Sejmu wydaje się atrakcyjny, ale tylko, jeżeli SLD będzie mógł współrządzić  - twierdzi Miller.

Wieści o tym, że były premier chce wrócić na Wiejską dotarły już do Grzegorza Napieralskiego i delikatnie rzecz ujmując lider lewicy nie jest tym zachwycony. Bo powrót Leszka Millera do Sejmu byłyby zaprzeczeniem strategii odmłodzenia Sojuszu, obranej przez szefa SLD.

 Wcześniej były premier odrzucił ofertę Grzegorza Napieralskiego,  startu w eurowyborach. "Mój temperament nie nadaje się do Brukseli. Bo tam możliwość hasania jest mniejsza niż w Sejmie" – mówił wtedy Miller.  

Wtedy w  grę wchodził m.in. start z pierwszego miejsca w Łodzi, czyli rodowitego okręgu Millera. Mimo to były premier powiedział "nie". Dlaczego? Miller nie ukrywa, że ma nadzieję, że po następnych wyborach parlamentarnych uda mu się wrócić na Wiejską. "Jeżeli okoliczności pozwolą, chciałbym ubiegać się o mandat w polskim parlamencie za dwa lata. Nie umniejszając znaczenia europarlamentu, trzeba działać w Polsce" - mówił na wspólnej konferencji z szefem SLD Miller.

W samym Sojuszu pojawiły się jednak głosy, że Miller po prostu nie chciał ryzykować. Bo euromandat w Łodzi dla SLD wcale nie jest taki pewny.

jm

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych