Hella podsłuchuje (8): Jak premier Donald Tusk gadał z karpiem wigilijnym

PAP
PAP

Jak premier  Tusk gadał z karpiem wigilijnym

Tusk dobiera się do karpia z nożem.

Karp: Coś ty oszalał?

Tusk: To ty mówisz??? !!!

Karp: A coś ty myślał, że ja jestem jak ten milczący elektorat? Jasne, że mówię.

Tusk: Niemożliwe ....

Karp: Nie czaisz ? Niemy karp to stereotyp kulturowy. Ale nie będę ci tu robił wykładu z antropologii. Jest sprawa.

Tusk: Jaka?

Karp: Mam trzy życzenia.

Tusk: Ty zwykły karp szary? To przecież złota rybka...

Karp: O masz, jaki niedouczony. Złota rybka to też karp, tylko że z Chin.

Ale nie zbaczajmy z kursu i ścieżki. Oto moje życzenia: chcę, żebyś mi zbudował akwarium wielkości stadionu narodowego, dla mnie i mojej rodziny. Chcę, żebyś wykopał mi kanały szybkiego przepływu, żeby moi kuzyni mogli mnie odwiedzać. I wreszcie chcę, żebyś zakazał sprowadzania złotych rybek, bo my karpie szare tu mamy swoją ojczyznę.

Tusk: Coś ty oszalał? Co ja mogę?

Karp: Nie kręć, przecież jesteś tu premierem.

Tusk: Ale ja jestem raczej od PR-u ...

Karp: No dobra, masz tu komórkę, dzwoń do Rycha, Zbycha, Mira, no i do Grzecha. Kumple to załatwią.

Tusk przeciera oczy, szczypie się w rękę, i mówi: O cholera! Co jest grane? Gadam do fileta! O w mordę, czy aby nie za dużo dopalaczy?

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych