Wiktor Świetlik, skądinąd, co ważne dla tej historii, szef Centrum Monitoringu Wolności Mediów napisał w piątkowej "Polsce the Times":
"Kilka dni temu na jednej z imprez świątecznych spotkałem nie kogo innego, a samego Tomasza Wołka, byłego naczelnego Życia i komentatora piłkarskiego.
Pan redaktor chyba z jakichś przyczyn mnie nie polubił, a zarazem, niech pozory Państwa nie mylą, jest dziś najbardziej wpływowym człowiekiem w Polsce, bo - jak to przy życzeniach świątecznych - zapowiedział mi, że w mediach już pracy nie znajdę, gdyż on się o to postara. Wywróżył mi los kolejarza, co jego zdaniem jest najwyraźniej bardzo poniżającym zajęciem".
Nasz portal przeprowadził śledztwo. Wynika z niego, że Wołek poczuł się urażony nie nacechowanymi wystarczającym szacunkiem uwagami Świetlika o Adamie Michniku.
To że zamierza rozdawać karty w mediach wiemy od dawna. Inne nasze dochodzenie wykazało, że aspiruje do funkcji naczelnego "Rzeczpospolitej", a zresztą do wielu funkcji, gdzie próbuje sięgać Platforma. Na razie bezskutecznie. Dlatego Świetlik może sobie (jeszcze?) bez żenady dworować:
"Mógłby się na początek postarać o jakość filmów erotycznych w niszowej telewizji, w której pracuje, bo tego nie da się oglądać, chyba będąc pod wpływem dopalaczy".
Mowa o telewizji Tele 5 i to jest rzeczywistość dzisiejsza. Ale czy jutro Wołek, niegdyś czciciel Dmowskiego, dziś Michnika, naprawdę nie pośle nas wszystkich do pracy na kolei? Niby nie hańbi, ale...
Wolelibyśmy pisać. Świetlik zresztą też Panie Tomku, łaski!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/108250-tomasz-wolek-do-wiktora-swietlika-pracy-w-mediach-pan-nie-znajdzie-ja-sie-o-to-postaram-wywrozyl-los-kolejarza
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.