Dokumenty, dotyczące (w uproszczeniu) spraw tarczy antyrakietowej i tzw.planów ewentualnościowych NATO, ujawnione ostatnio przez Wikileaks, nie przynoszą rewelacji.
Polacy od początku rozumieli ideę tarczy tak, jak chcieli, a nie tak, jak chciał Waszyngton. Po jej fiasku mieli nadzieję na uzbrojone patrioty, a potem na innego rodzaju amerykańską obecność wojskową. NATO, po długich latach wzdragania się, opracowało w końcu konkretne wojskowo-techniczne plany przyjścia Polsce z pomocą na wypadek rosyjskiego ataku. Nic zaskakującego, warto jednak, dla porządku, odnotować parę rzeczy.
Po pierwsze - w ostatnich latach polski rząd intensywnie zabiegał i o patrioty, i o stacjonowanie jednostek US Army w Polsce. Banał? Dla trzeźwo myślących - tak. Ale dla wyznawców tezy o Platformie Obywatelskiej jako o "ruskiej agenturze" - chyba nie.
Po drugie - NATO długo wahało się przed opracowaniem operacyjnych planów pomocy Polsce w wypadku ataku rosyjskiego. Jak można sądzić, kierując się tyleż niewiarą w realność tego zagrożenia, co niechęcią do drażnienia Rosji. W końcu jednak plany takie opracowano i przyjęto.Wiadomość ta pozostaje w niejakiej sprzeczności z wizją tych, którzy uważają, że żyjemy w epoce jakiejś przedłużającej się, wiecznej Jałty. To nieprawda, jesteśmy członkiem realnego sojuszu. Z tego oczywiście nie wynika automatycznie, że jakby przyszło co do czego, to na pewno zostaniemy uratowani. Ale takiej pewności w świecie realnej polityki nie ma nigdy.
Dokumenty Wikileaks dowodzą natomiast, że ci, którzy uważają, iż "zostaliśmy sprzedani" (niejako z definicji, no bo przecież Polaków z definicji krzywdzi cały świat, prawda?) i że w razie wojny sojusznicy na pewno nam nie pomogą, żyją w świecie fobii i iluzji.
Po trzecie, plany ewentualnościowe zostały opracowane na wniosek USA i Niemców. Podkreślmy - Niemców. To ostatnie pozostaje w niejakiej sprzeczności z wizją Polski jako rosyjsko-niemieckiego kondominium. Jest też kolejnym sygnałem, że w Berlinie kończy się epoka złudzeń i naiwnej rusofilii, czego symbolicznym przejawem było tamtejsze zimne przyjęcie ostatnich propozycji Putina.
Tylko tyle, ale dla zwolenników tezy że Polska jest okupowana przez wrogie siły - aż tyle.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/108154-jalta-sie-skonczyla-a-my-nie-zyjemy-w-kondominium-jeszcze-o-rewelacjach-wikileaks
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.