W "Naszym Dzienniku" bardzo ciekawa rozmowa red. Macieja Walaszczyka z posłem Ludwikiem Dornem, byłym marszałkiem Sejmu. Dorn tak opisuje przemiany na scenie politycznej w ostatnich latach:
Sytuacja zmieniła się w sposób istotny. Lech Kaczyński nie żyje, a prezydentem RP jest człowiek wywodzący się z trzonu Platformy Obywatelskiej. (..). PO ma (...) pełnię władzy, której zakres rozszerza choćby na Trybunał Konstytucyjny czy media publiczne. Z różnych przyczyn powstało dość sprawnie funkcjonujące "pudło rezonansowe przemysłu pogardy" w sferze mediów, elit opiniotwórczych i producentów plebejskiej rozrywki. Istnieje dość ściśle ze sobą wewnętrznie zespolony konglomerat, który dąży do tego, by największa partia opozycyjna funkcjonowała jako byt jedynie niszowy. Żyjący w bardzo dużej niszy, ale o ściśle wytyczonych granicach.
Co ciekawe, Ludwik Dorn podkreśla, że w latach 2005-2007, gdy rządziło Prawo i Sprawiedliwość, sytuacja była nieco inna, ponieważ "wówczas funkcjonował jedynie bardzo luźny konglomerat, pewnego rodzaju pospolite ruszenie przeciwko Prawu i Sprawiedliwości".
(...) nie było tam takiej spójności i istniała jedynie koalicja stworzona ad hoc. Dziś jest ona już pewną konstrukcją - to zupełnie inna jakość. Poza tym po powstaniu klubu Polska jest Najważniejsza PiS straciło walor niezwykłej wagi, a więc przymiot mniejszości blokującej zmiany w Konstytucji. To jest bardzo istotne, bo do tego czasu nie można było zmienić Konstytucji wbrew PiS. Teraz już można.
Zdaniem Dorna, utrata większości blokującej jest dla Prawa i Sprawiedliwości wielkim osłabieniem:
Widzimy dziś też, że PiS wyraźnie osłabło. Zostało poobijane, i to bardzo ciężko, ale podkreślam - żadna kość nie została złamana. Obroniło się, straty na poziomie rad gmin i powiatów są mniejsze niż na poziomie sejmików wojewódzkich (jeśli chodzi o procent oddanych głosów). Określam to językiem wojskowym jako bazę operacyjną. Dlatego możliwe są przegrupowania, przejścia do kontrofensywy. Na PiS postawiłbym krzyżyk, gdyby nie fakt, że jest jedynie ciężko poobijane, ale nie pogruchotane.
Dorn ocenia, że "różne rzeczy mogą się wydarzyć w 2011 roku", w tym w kontekście Smoleńska:
Bardzo poważnie zastanawiam się, czy pan płk Edmund Klich nie okaże się ostatecznie polskim płk. Georgesem Picquartem, a więc słynnym pułkownikiem francuskiego kontrwywiadu z czasów tzw. afery Dreyfusa. Początkowo był przekonany o jego winie, a więc zdradzie na rzecz Niemiec. Jednak gdy zobaczył w oparciu o fakty, że mający żydowskie pochodzenie płk Dreyfus jest niewinny, to choć był konserwatywnym katolikiem i przy tym antysemitą, stwierdził po prostu: "niewinny to niewinny".
Dorn podkreśla, że jego "podstawowe zarzuty" pod adresem Donalda Tuska w sprawie Smoleńska nie samej katastrofy, ale tego, "co działo się i stało po niej":
Według mojej wiedzy, 10 kwietnia premier Władimir Putin przyleciał do Smoleńska znakomicie przygotowany przez swój sztab. Z gotowym planem politycznym w głowie. Pan premier Tusk, jeśli przed tym przylotem w ogóle z kimś rozmawiał, to chyba tylko ze swoimi specjalistami od PR. Interesowało go tylko to, jak spotkanie z Putinem sprzedać na użytek polskiej opinii publicznej. Był całkowicie nieprzygotowany i nie zdał zupełnie egzaminu z rządzenia w bardzo poważnej sytuacji kryzysowej.
Zdaniem byłego marszałka Sejmu, "ujawnienie w pewnym momencie konkretnych faktów na temat katastrofy" i na temat śledztwa (postępowania wyjaśniająceg) "może być czymś, co postawi w świadomości dużej części Polaków kwestię, czy to jest odpowiedni premier i odpowiednia partia".
Dorn odnosi się także do aktywności PJN, krytycznie oceniając "jej podstawowe przesłanie polityczne", ponieważ budowanej jest "w formie brazylijskiej telenoweli pt. "Wyznania posła Poncyljusza"..."
Sil
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/108054-dorn-na-pis-postawilbym-krzyzyk-gdyby-nie-fakt-ze-jest-jedynie-ciezko-poobijane-ale-nie-pogruchotane
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.