Jeden z komentatorów na moim blogu w Salonie 24 zamieścił następujący wpis

Stara wpadka z drugiej strony mapy

Zabiegi Tomczykiewicza et consortes wokół Ruchu Autonomii Ślaska to nie pierwszy przypadek, gdy ludzie Platformy Obywatelskiej zachowują sie w sposób całkowicie niedopuszczalny. Pamiętam, że w latach dziewiećdziesiątych Cezary Cielśukowski, ówczesny wojewoda suwalski z nadania rządu SLD, a dziś kandydat na stanowisko marszałka sejmiku województwa podlaskiego z ramienia PO, popierał pomysł eksterytorialnej linii kolejowej łączącej Rosję z Obwodem Kaliningradzkim, która miałaby przebiegać przez nasz kraj.

CYTRYNA 0 43  | 29.11.2010 14:30

Serdecznie dziękuję. Sprawdziłem. Rzeczywiście jest coś na rzeczy. Chodzi o czasy z punktu widzenia młodego pokolenia dość zamierzchłe, czyli lata 1992-97. Wedle relacji prasowych ówczesny wojewoda suwalski p. Cezary Cieślukowski rzeczywiście należał do grona polskich polityków, którzy promowali eksterytorialny korytarz łączący Rosję przez Białoruś z Kaliningradem. O samej sprawie w tym czasie pisały „Rzeczpospolita" i „ Życie Warszawy". Otóż p. Gorzelik, który wzywa Ślązaków do zorganizowania „opolskiej herbatki" ( aluzja do „Boston tea party" jasna i czytelna) i zostaje wicemarszałkiem sejmiku województwa śląskiego, oraz p. Cieślukowski, który opowiadał się za eksterytorialną linią kolejową łączącą Rosję przez Białoruś z Kaliningradem jako kandydat – na razie – na marszałka województwa podlaskiego, to,  jak na Rzeczpospolitą,  cokolwiek za dużo. Nie popadam w histerię i nie twierdzę, że p. Cieślukowski wspólnie z p. Gorzelikiem dokonają terytorialnego rozbioru Polski. Twierdzę jedynie, że PO i jej szef Donald Tusk konsekwentnie promują karierę polityczną ludzi, którzy integralność terytorialną Rzeczpospolitej mają za nic. W swoim czasie określiłem PO, jako formację polityczną nie tyle antypaństwową, co apaństwową. Być może się myliłem i potrzebne są ostrzejsze kwalifikacje. W każdym razie apeluję do dziennikarzy śledczych niezależnie od ich sympatii politycznych, by prześwietlili rolę p. Cieślukowskiego w próbach realizacji zmarłej niechlubną śmiercią koncepcji „korytarza eksterytorialnego".