Ryszard Kalisz po wyborach samorządowych zniknął. Wyjechał do USA. Czy boi się partyjnych rozliczeń?

fot. wPolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Wynik wyborów samorządowych nie jest dla SLD powodem do radości, szczególnie jeśli chodzi o Warszawę. Szef Sojuszu już zapowiedział rozliczenia wśród stołecznych liderów.

I właśnie po to jak twierdzi „Gazeta Wyborcza" organizuje nadzwyczajny zjazd w styczniu.  Według dziennika przewodniczący chce rozliczyć Olejniczaka za słaby wynik w stolicy. A wewnątrzpartyjna opozycja podobno chce rozliczyć Napieralskiego - za kiepski wynik Sojuszu w całej Polsce. Jednym słowem szykuje się walka między młodymi liderami. Ale wojna w Sojuszu ma dwa oblicza, pierwsze skupia się na Olejniczaku i Napieralskim, a drugie buduje ich zaplecze, które konsekwentnie podsyca niechęć do siebie obu polityków. W przypadku szefa SLD są to młodzi politycy, którzy przebierają nóżkami do tego, by wpisał ich na listy w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych i szwadron dawnych lewicowych działaczy takich jak między innymi Leszek Miller, którzy marzą o politycznym powrocie na Wiejską. Jeśli zaś chodzi o Wojciecha Olejniczaka to jego zaplecze jest o wiele bardziej skąpe i zalicza się do niego przede wysokim Ryszarda Kalisza, który niezadowolony z partyjnej linii jaką przyjął Napieralski, sam nie chciał zaryzykować próby przejęcia władzy w ugrupowaniu i wciąż namawia do aktywności byłego kandydata na prezydenta Warszawy. I ten główny sprzymierzeniec europosła zaraz po kampanii samorządowej zniknął. Jedni twierdzą, że chciał uniknąć zamieszania wokół partyjnych rozliczeń, inni, iż zrozumiał, że słaby wynik Wojciecha Olejniczaka ostatecznie zamyka drogę SLD do zmiany przywódcy w najbliższym czasie i dlatego na jakiś czas wycofał się z rozmów o polityce. Czy po przegranej w wyborach  młodego lidera Ryszard Kalisz spokornieje i przestanie tworzyć wewnętrzną opozycje w partii? Raczej nie. Na razie postanowił przeczekać trudny dla niego czas w USA.

jm

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych