Nasza zaprzyjaźniona osa ma małą słabość - uwielbia pić kawę w politycznych przedpokojach. Zwłaszcza jeśli gospodarze podają dobrą, z ulubionego przelewowego ekspresu. Ale ponieważ po wyborach samorządowych w Platformie zaczęto nieco oszczędzać (niezależnie od oficjalnych zapewnień uznano go za sygnał ostrzegawczy), a w Prawie i Sprawiedliwości porozłamowa smuta i napięcie, pomyślała osa o Januszu Palikocie.
Gdzie jak gdzie ale w lokalu partii milionera musi być niezła kawa
- uznała nasza mała donosicielka i rozpoczęła poszukiwania siedziby Palikota.
Jakież było jej zdziwienie, kiedy okazało się, że takowej jeszcze w Warszawie nie ma (ma zostać otwarta uroczyście na początku grudnia), a z kawą to już w ogóle problem. W czasie poszukiwań lokalu RPP osa nasłuchała się morza narzekań na Janusza skandalistę.
To jakiś potworny skąpiec. Dał na partię 120 tysięcy i wszystko. Swoich pieniędzy wykładać więcej nie zamierza, chodzi po znajomych milionerach-lewakach i szuka frajerów. Liczy na składki, co jak wiadomo nie jest proste i przynosi grosze. Z ofiarowanej sumy wydano już 80 procent, rachunki nie popłacone i nie wiadomo co dalej
- narzekał jeden z działaczy.
Hm... Czy zaczniemy mówić "Skąpy jak Palikot"
- zadumała się osa lecąc na kawę do ludowców...
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/107738-osa-nadaje-50-skapy-jak-palikot
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.