Joanna Mucha była Larą Croft, teraz została dziewczyną Bonda. Operacja Lublin się udała

fot. wPolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Joanna Mucha ostatnio pomogła w kampanii kandydatowi PO do rady miejskiej Lublina, pozując na plakacie stylizowanym na afisz filmu o Bondzie jako „dziewczyna agenta", którym był Piotr Franaszek, lokalny polityk Platformy. A operacja Lublin się udała, bo samorządowiec zyskał dobry wynik. Nic tak nie pomaga jak pomoc pięknej kobiety nawet, a może szczególnie w polityce.

Wsparcie urodziwej posłanki dla samorządowca wcale nas nie dziwi. Bo Joanna Mucha urodę wykorzystywała w swojej pracy wielokrotnie, chwilami wręcz budując swój wizerunek na połączeniu swoich największych atutów – inteligencji i urody. Dziwi nas jednak, że posłanka na każdym kroku zaznacza, że nie chce być postrzegana przez pryzmat swojej urody. Czemu więc używa jej jako oręża w kampanii?

 

Autor

Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie
W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...