Gruba czwórka trzyma się mocno. "To źle wróży nowym inicjatywom politycznym: zarówno Palikotowi, jak i Kluzik-Rostkowskiej"

Sądząc po podanych pierwszych sondażach wyborów samorządowych polska scena polityczna ulega coraz większej stabilizacji. Polityczny oligopol PO-PiS-SLD-PSL trzyma się bardzo mocno i nie widać na horyzoncie nikogo, kto byłby w stanie go przełamać. To źle wróży nowym inicjatywom politycznym: zarówno Palikotowi, jak i Kluzik-Rostkowskiej. W wyborach do sejmików, które jak wiadomo w największym stopniu można traktować jako prognozę przyszłych wyborów parlamentarnych, zwyciężyła PO, ale jej zaledwie kilkuprocentowa przewaga nad PiS każe z większą niż dotąd ostrożnością patrzeć na to co może się wydarzyć w przyszłym roku. Osobiście mam wrażenie, że rezultaty dzisiejszego głosowania oznaczają kolejny krok w kierunku koalicji rządowej PO-SLD.

W wyborach prezydentów trzech największych miast najciekawsza sytuacja powstała w Krakowie, gdzie uważany dotąd za zdecydowanego faworyta, wspierany przez SLD, Jacek Majchrowski zajął prawdopodobnie drugie miejsce za kandydatem PO Stanisławem Kracikiem. Wyborcy kandydata PiS Andrzeja Dudy, który zajął trzecie miejsce, będą teraz mieli szanse na rozstrzygnięcie ich rywalizacji. Przypuszczam, że mimo wszystko Majchrowski ma większe szanse na ich pozyskanie, ale ważny może się też okazać wynik debaty (lub debat) telewizyjnych. Do pewnego stopnia z podobną sytuacją mamy w Łodzi, gdzie kandydatka z PO zmierzy się w drugiej turze z kandydatem popieranym przez SLD.

Istnieje wciąż niewielka szansa, że druga tura odbędzie się również w Warszawie, ale tu i tak wynik wyborów wydaje się przesądzony.

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych