Wczoraj po południu radio TOK FM gościło dwóch publicystów: związanego z "Gazetą Wyborczą" Wojciecha Mazowieckiego oraz dziennikarza "Rzeczpospolitej" Cezarego Gmyza.

Red. Mazowiecki, znany szeroko z głoszenia polityki miłości wyjątkowo smutnym głosem, dał prawdziwy pokaz kunsztu dziennikarskiego. Zbudował WIELKĄ tezę, na którą nie potrafił podać ANI JEDNEGO przykładu, po czym oponenta - proszącego grzecznie o przykład - oskarżył o haniebną walkę z przeciwnikami antysemityzmu.

Naszym zdaniem ta rozmowa to KLASYK. Powinna stać się stałym punktem programu nauczania w szkołach dziennikarskich (poza Wańkowiczem, bo w Wańkowiczu wszyscy myślą tak samo, i Gmyza w ogóle by nie zaprosili).

Wojciech Mazowiecki: Ile było antysemityzmu na ambonach. W tej ostatniej kampanii prezydenckiej.

Cezary Gmyz: Jeden przykład?

WM: Prosze pochodzić po kościołach.

CG: Nie, nie, ale jeden przykład, bo ja nie słyszałem o żadnych wystąpieniach antysemickich. Jeżeli są, byłyby bez wątpienia nagłaśniane w mediach, a nie były.

WM: Oczywiście hierarchowie zachowują się już zdecydowanie mądrzej.

CG: Jeden przykład wypowiedzi z kampanii antysemickiej chciałbym usłyszeć, z ostatniej kampanii, z ambony. Ja czytam prasę, ale nie jestem oczywiście w stanie pójść do każdego kościoła.

WM: A ja oczywiście chodzę do kościołów. W moim kościele ksiądz proboszcz każe np. wiernym na kolanach śpiewać "Ojczyznę wolną racz nam wrócić panie".

CG: Ale to jeszcze nie jest antysemityzm.

WM: Teraz mówię o takim przykładzie. A co do antysemityzmu, mam wiele konkretnych przykładów. Jestem w stanie podać panu wiele przykładów, jak pan chce, niech pan sprawdzi. Mam od ludzi, którzy mi dono... zgłaszali, bo byli w kościele, słyszeli dokładnie, właśnie treści antysemickie.

CG: To czemu w takim razie tego nie nagłaśniacie?

WM: Pan jest ślepy!

CG: Ale dlaczego tego nie piętnujecie?

WM: Ja to piętnuję właśnie, a pan przeciwko temu protestuje i pan mi to utrudnia.

CG: Nie, ja chciałbym się tylko dowiedzieć, gdzie te oburzające wypowiedzi miały miejsce, tylko tyle.

WM: W kościołach.

CG: Ale w jakich? Jeden przykład.

WM: W wielu konkretnych kościołach.

CG: Ale w jakich?

WM: Ale czy teraz pan da mi skończyć? Czy pan teraz kwestionuje, że księża są antysemitami?

CG: Oczywiście, że kwestionuję.

WM: To gratuluję! Jest pan właśnie uśpiony!

CG: Nie jestem uśpiony (śmiech).

WM: Jest pan uśpiony na ten problem.

Rozmowę można odsłuchać tu, począwszy od 17 minuty.

No i jak nie kochać tej naszej "Gazetki"?

Pat