Pamiętamy wielką histerię wokół parytetu wyborczego dla pań. Nie minęło wiele czasu, a okazało się, że cała dyskusja i rozważania pozornie serio na temat włączenia kobiet do polityki, okazały się wielką hucpą. Na listach wyborczych do samorządów, jak podała „Gazeta Wyborcza", 40 procent kandydatów z SLD to panie. Platforma ma mniej bo 31 i pół procenta pań na swych listach, PiS jeszcze o półtora procenta mniej, a PSL ociera się o granicę 27 procent. A stosunkowo nie dawno pan premier obiecywał na co drugiej liście PO kobietę na pierwszym miejscu i wiele dla nich miejsc w czołówce kartek wyborczych.
Wyznam szczerze , że cały problem wydaje mi się co nieco wydumany. Bo na tej samej zasadzie aby nie dyskryminować mańkutów można by im zapewnić stosowną liczbę miejsc na listach; To samo dotyczy kochających inaczej i to obu płci, a także wszystkich niezadowolonych bądź upośledzonych. Wiara, często zresztą wyrażana w wypowiedziach polityków, że kobiety wnoszą spokój i ciepło do polityki tez jest funta kłaków warta, zwłaszcza gdy przypomnimy sobie co wyczyniały w komisjach sejmowych posłanki: Kępa i Wróbel. Od takich „uspokajaczy" sceny politycznej uchowaj i strzeż nas panie.
Gdy Platformie Obywatelskiej „Gazeta" przedstawiła, powiem kolokwialnie ukandydowienie pań na listach wyborczych to PO czyli to ludzie prezesa Tuska odpowiedzieli, że wszystkie ustalenia parytetowe będą obowiązywały, i owszem., ale od przyszłego roku, a więc od wyborów parlamentarnych 2011. Można i tak. Dziś już wiemy jaki deszcz z dużej chmury pada na Wiejskiej.
Co dalej? Będzie wiele przelewania z pustego w próżne i zapewniania nas o dobrej woli tak polityków jak i wszystkich partii. A więc tego całego politycznego tutti frutti. A tak naprawdę okazuje się, że w polityce liczy się po staremu zasada: ruki pa szwam i szef czy przełożony zawsze wie lepiej od całego politycznego planktonu nie mówiąc już o nas maluczkich.
Wniosek z tego wszystkiego nasuwa się jeden , że my czyli dziennikarze szczekamy, a więc piszemy i gadamy, a karawana czyli tak zwana klasa polityczna jedzie dalej i... tak jest i będzie zawsze. Ponieważ tych co nami tak rządzą jak rządzą, zawsze mogliby zastąpić jeszcze gorsi więc traktujmy ich wszystkich zu zamen, czyli do kupy, z.... przymrużeniem oka i aby do wiosny...
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/107124-parytetow-nie-ma-karawana-jedzie-dalej-rysuje-zawistowski
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.