Waldemar Pawlak stwierdził, że „zanim u nas zabraknie gazu, to w Europie zamarzną”. Słowa te padły 23 września podczas ostrej debaty w Sejmie na temat umowy dotyczącej rosyjskich dostaw gazu ziemnego do Polski. Czy Pawlak mija się z prawdą?
Według danych firmy Wood Mackenzie, która wykonywała ekspertyzy na terenie Polski w związku z odkryciem gazu łupkowego na Pomorzu roczne krajowe zużycie gazu to około 14 mld m3 z czego 4,1 mld m3 to wydobycie gazu konwencjonalnego przez rodzime PGNiG ze złóż krajowych. Wstępne warunki polsko- rosyjskiej umowy gazowej mówią natomiast o wzroście dostaw rosyjskich do maksymalnego poziomu 10 mld m3 ( już w 2007 roku import gazu ze wschodu wynosił 8,8 mld, z czego z Rosji pochodziło 6,5 mld a z Uzbekistanu 2,3 mld). Stosunek 10 mld m3 sprowadzanych ze wschodu do 14 mld m3 stanowiących roczne zapotrzebowanie kraju w gaz nie napawa optymizmem.
Z drugiej strony zagrożony brakiem gazu jest polski przemysł a nie odbiorca domowy, więc słowa Pawlaka są klasyczną „półprawdą”. Zapasy które musi magazynować PGNiG w 2009 roku wynosiły 1,66 mld m3 a w 2012 mają wynieść 2,45 mld m3 i choć rezerwy obowiązkowe są dużo niższe od podanych powyżej to w zestawieniu z krajowym wydobyciem gazu ziemnego są w stanie zaspokoić domowego odbiorcę i przemysł krajowy w perspektywie 30 dni. Po upływie miesiąca polski przemysł korzystający z gazu ziemnego jako źródła energii zacznie „zamarzać”, odbiorcę domowego spotka taki los faktycznie dopiero po „trupie” Europy.
Perspektywa rosyjskiego importu jest dla Polski kluczową sprawą. Według niektórych ekspertów w ciągu dekady popyt na gaz w kraju nad Wisłą może wzrosnąć o 30- 40%. Według Wolfganga F. Eschmenta, członka zarządu niemieckiego koncernu energetycznego VNG, konsumpcja gazu w Polsce w ciągu dekady wyniesie ponad 26 mld m3. Jeżeli renegocjacje umowy gazowej nie umożliwią stronie polskiej sprzedaży nadwyżek gazowych a kwestia dywersyfikacji źródeł energii utknie w miejscu to może nas czekać wzrost importu gazu ze wschodu. W tym kontekście ewentualna budowa gazoportu w Świnoujściu to dopiero wierzchołek dywersyfikacyjnej góry lodowej, jego możliwości przyjmowania dostaw gazu z Bliskiego Wschodu są bowiem szacowane na poziomie 2,5 mld m3 rocznie. Sytuację może poprawić wydobycie gazu niekonwencjonalnego, ale kwestia odpowiedniej konstrukcji umowy gazowej także w tym przypadku wydaje się kluczowa. Wedle słów Waldemara Pawlaka gaz ziemny to tylko 8% bilansu energetycznego Polski ta sytuacja jak widać będzie ulegała zmianie, ale fakt ten został przemilczany. Częściowym „usprawiedliwieniem” Pawlaka jest nieudolność dywersyfikacyjna wszystkich rządów, która wiąże się ze wzrostem cen gazu sprowadzanego z innych źródeł niż Rosja.
W spór dotyczący polsko- rosyjskiego kontraktu gazowego wkroczyła także Komisja Europejska. Rurociąg jamalski ma według jej koncepcji podlegać takim samym zasadom jak infrastruktura UE, co oznacza jego udostępnienie wszystkim zainteresowanym firmom. Jak pisze Andrzej Szczęśniak ekspert rynku paliwowego: „Komisja chce oddzielić dwie rzeczy: własność rurociągu i prawo kontroli nad nim (…) to otwarcie rynku gazowego jest korzystne dla konkurencji, ale dla właściciela rurociągu już nie. Jednak sytuacja jest dziwna, bo jak dotąd, wobec żadnego innego rurociągu tranzytowego do Europy takiej reguły nie wprowadzano.” Polska jest według Szczęśniaka królikiem doświadczalnym Unii w procesie budowania wspólnego rynku gazowego w Europie. W tym kontekście decyzje Komisji niekoniecznie bronią polskich interesów, chodzi raczej o interesy Brukseli i wielkiego biznesu. Z drugiej strony Komisja naciskała także na aneks do umowy, który zezwalałby Polsce na sprzedaż nadwyżek zakontraktowanego gazu. Z perspektywy Warszawy jest to kwestia kluczowa, bo warunki wstępnie przyjęte przez rząd wykluczały taką możliwość. Wszelka dywersyfikacja źródeł energii mijałaby się zatem z celem ponieważ nadwyżek nie można byłoby sprzedawać.
Kolejną kontrowersją jest czas obowiązywania nowej umowy (do 2037 roku). Okres na jaki zostanie zawarty kontrakt wiąże się oczywiście z kwestią ceny, choć co trzeba zaznaczyć nie wiemy tak naprawdę ile płacimy Rosjanom za gaz, bo to tajemnica państwowa (kuriozum!). Co oznaczają więc słowa Pawlaka, który stwierdził że bezpieczeństwo energetyczne to pewność dostaw "po akceptowanej cenie"? W innych krajach ceny za gaz są jawne i w przypadku Niemiec wynoszą 280 $ za 1 tys. m3 a dla Ukrainy po umowach Charkowskich 220 $. Ile wynoszą one w przypadku Polski a ile wyniosą przy uwzględnieniu 10% upustu, który negocjuje wicepremier? Nie wiemy. Szacunkowe kwoty podaje wykres graficzny sporządzony przez portal Forsal.
W kontekście cen i ich renegocjacji trzeba wspomnieć także o jednym z punktów polsko- rosyjskiego kontraktu gazowego mówiącym o umorzeniu długów Gazpromu wobec Polski . Wynoszą one około 100 mln $ a dotyczą opłat za tranzyt rosyjskiego gazu do Niemiec. Czy ewentualny upust zrekompensuje to ustępstwo strony polskiej?
Na koniec wypada dodać, że 24 września polska delegacja udała się do Moskwy w celu renegocjacji warunków wstępnych umowy gazowej. Wobec tego część danych zawartych w tym artykule może się zdezaktualizować. Ostateczny rezultat negocjacji będzie z pewnością godny odnotowania.
Korzystałem z:
http://www.rp.pl/artykul/19417,539846-Sejm-debatuje-nad-umowa-gazowa.html
http://www.gazetapodatnika.pl/artykuly/import_gazu_szef_mg_uspokaja-a_8651.htm
http://www.jointgeneration.org/?p=18
http://www.google.com/hostednews/epa/article/ALeqM5hMbn0JGmSchuZw3WRDZAObb2TthQ
http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/105835,o-co-chodzi-w-grze-o-kontrakt-na-gaz-z-rosja.html
http://forsal.pl/grafika/380845,32516,pgnig_sabotuje_kontrakt_gazowy_z_rosja.html
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-Polska-jest-skazana-na-rosyjski-gaz-1645696.html
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/105880-polprawdy-pawlaka
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.