Równo 5 lat temu, 25 września 2005 roku, Polacy odrzucili postkomunizm

Równo pięć lat temu odbyły się wybory parlamentarne, w których niespodziewanie zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość. Ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego zdobyło wówczas 26,99 proc. głosów, wyprzedzając o włos Platformę Obywatelską (24,14 proc). Wydawało się, że koalicja PO-PiS jest przesądzona, a Polska staje przed szansą na ostateczne przełamanie postkomunizmu i cywilizacyjny skok. Już po wyborach prezydenckich, wygranych - również niespodziewanie – przez Lecha Kaczyńskiego, stało się jasne, iż Platforma stawia na konfrontację i woli czekać na okazję do rewanżu, niż być słabszym partnerem w koalicji. PiS zaczął z kolei płynąć w kierunku koalicji z LPR i Samoobroną, co skończyło się utratą władzy jesienią 2007-go roku.

Dziś PiS jest partią dużo węższą niż był pięć lat temu, ale wciąż jest partią głoszącą potrzebę przebudowy Polski. Z kolei po Platformie głoszącej budowę IV RP nie ma już śladu; partia ta stała się kolejnym wcieleniem polskiego status quo, zastępując w roli obrońcy III RP i establishmentu postkomunistów. Bohaterowie afery Rywina znów rządzą mediami publicznymi. Lecha Kaczyńskiego nie ma już wśród nas, a polskiej prawicy pozostaje wspominanie minionych sukcesów z nadzieją, że karta kiedyś się odwróci.

Jak pokazał rok 2005 – cuda w polityce jednak się zdarzają. Choć nie jest dobrze, gdy liczymy tylko na cuda.

War

 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych