Stała się rzecz zaskakująca - otóż "Newsweekowi" udało się przeprowadzić ciekawą rozmowę z Waldemarem Pawlakiem, liderem PSL i wicepremierem rządu Donalda Tuska. Oczywiście, więcej w niej uników niż twardych odpowiedzi i deklaracji, ale taki rozmówca i takie czasy - wyrazistość dziś nie w cenie. Mimo wszystko bywało gorzej.
Odnotujmy kilka wątków.
O Grzegorzu Schetynie, wicepremier mówi tak:
Pragnę was zapewnić, że pan marszałek Schetyna po przejściach jest innym politykiem i człowiekiem. Jak ludzie dostaną od życia w kość, to później nabierają bardziej refleksyjnego charakteru.
Dziennikarze tygodnika (Violetta Ozminkowski i Andrzej Stankiewicz) zauważają, że brzmi to jakby obaj byli ofiarami Donalda Tuska i kombatantami wojny z nim. Pawlak odpowiada dowcipnie, że "może i kombatanci, ale żywi, i to jest ważne".
Tu pełna zgoda. Okazuje się jednak, że o mały włos, a właściwie podwyżkę VAT, lider ludowców mógłby być politycznie martwy. Opisując chwile gdy rząd decydował o podwyżce podatku, Pawlak stwierdza ironicznie, że jest wiele rodzajów koalicyjnej miłości i sposobów ich okazywania. W domyśle - poniżania koalicjanta, który się pomysłowi sprzeciwiał. To wiemy, bo także publicznie ludzie PSL mówili, że im się propozycja podniesienia VAT nie podoba. Ale, jak to w życiu, podwyżka została zaakceptowana. Jak?
Pan premier Donald Tusk zagroził nam zerwaniem koalicji, jeżeli nie przyjmiemy propozycji ministra Jacka Rostowskiego. Zapowiedział też, że po zerwaniu koalicji Platforma przedstawi jedną stawkę VAT-19 procent na wszystkie produkty. To oznaczałoby drakońskie podwyżki na żywność, leki i inne towary.
A może to był blef? Pawlak odpowiada, że ludźmi małej wiary są ci, którzy uważają, że Platforma "robi takie rzeczy dla jaj". To były oczywiście "twarde" negocjacje koalicyjne.
Ale przy okazji pada jedna, kto wie czy nie najważniejsza deklaracja w całym wywiadzie. Przeczytajmy uważnie i zapamiętajmy:
Budżet państwa jest w opłakanym stanie, ale i budżety polskich rodzin także.
Jeśli to mówi lider partii koalicyjnej, zajmujący się gospodarką, to znaczy, że mamy w państwie czerwony alarm. I należałoby jakoś z narodem o tym porozmawiać. Jeśli Pawlak nie mówi serio, przesadza - to nie jest człowiekiem poważnym. Pytanie tylko, po których wyborach dowiemy się jak jest naprawdę?
I jeszcze jedna zagadka - czy zdjęcie wicepremiera Pawlaka jakie zamieścił Newsweek to wynik oszczędności w wydatkach na make up i stylizację czy zamierzona złośliwość? Bo pieszczota to wobec rozmócy tygodnika, przyznajmy, szczególna.
kam
źródło: Newsweek Polska
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/105073-pawlak-budzet-panstwa-jest-w-oplakanym-stanie-tusk-grozil-zerwaniem-koalicji
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.