Oleksy wykiwany przez Millera. Nie dostał biura w siedzibie przy Rozbrat

fot. PAP / Tomasz Gzell
fot. PAP / Tomasz Gzell

Byli premierzy Leszek Miller i Józef Oleksy, którzy  w grudniu na Konwencji Programowej partii wrócili na łono SLD mieli otrzymać  wspólny pokój w siedzibie Sojuszu. Decyzję o utworzeniu biura podjął szef partii Grzegorz Napieralski.

Jednak widmo dzielenia pokoju z Leszkiem Millerem najwyraźniej przeraziło Józefa Oleksego, który zwrócił się z prośbą do przewodniczącego Sojuszu o osobne pomieszczenie. – To nie jest praktyczne. Przecież będziemy przyjmować różnych gości i umawiać się z różnymi ludźmi. W jednym pokoju będzie to dość trudne -  żalił się Oleksy. A w dodatku pokój miał  być dzielony nie tylko między byłych premierów. Miało tam również powstać małe archiwum z różnymi pamiątkami dotyczącymi czasów świetności Oleksego, Millera i całej partii. Prawdopodobnie m.in. zdjęcia z najważniejszymi osobistościami czy listy gratulacyjne, jakie Miller otrzymał od zachodnich przywódców po wygranych wyborach w 2001 r. Jednym słowem w pokoju byłych premierów panowałby ciasnota, a tej Józef Oleksy nie lubi.  Zatem licząc na przychylność szefa Sojuszu, były premier czekał na salomonowe rozwiązanie. A że o mędrca w SLD było trudno, to skończyło się na tym, iż pokój obiecany obu premierom, nie bacząc na niewygodnego współlokatora niepostrzeżenie zajął tylko Leszek Miller. Jak wielka była złość Oleksego, gdy dowiedział się od kolegów z SLD, że został na lodzie, bo przewodniczący nie dysponuje już innymi wolnymi pokojami.

Ale w końcu emocje opadły i były premier pogodził z faktem, że już nigdy nie zasiądzie ponownie w swoim starym fotelu przy Rozbrat. Przewdcześnie jednak pożegnał się z biurem w siedzibie Sojuszu. Bo Grzegorz Napieralski kilka tygodni temu obiecał Oleksemu, że dostanie pokój po Jerzym Szmajdzińskim, który sąsiaduje z pomieszczeniem, w którym urzęduje Miller. Czy były premier w końcu otrzyma pokój przy Rozbrat? Na to pytanie nikt w SLD nie zna odpowiedzi, bo szef Sojuszu po wakacjach chce sprzedać starą siedzibę. – O nie, czyli jednak nie dostanę tego biura? To może Napieralski da mi pokój w nowej siedzibie - zastanawia się Oleksy. Ale wszystko wskazuje na to, że nie tylko Miller, ale i przewodniczący SLD w sprawie biura go wykiwał.

Joanna Miziołek

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych