Od czasu wtorkowej decyzji nowojorskiej komisji zabytków, która toruje drogą do wybudowania w pobliżu Strefy Zero meczetu i centrum kultury islamskiej, w Stanach Zjednoczonych trwa zaciekły spór polityczny.
Cordoba Initiative to organizacja której celem jest – jak czytamy na stronie www – „polepszanie relacji między Zachodem a światem muzułmańskim”. Jednym z projektów stowarzyszenia jest Park51 - inwestycja o wartości około 100 milionów dolarów, która ma powstać w pobliżu dawnego kompleksu World Trade Center. Od wtorkowej decyzji Landmark Preservation Commission, obie strony politycznego sporu w USA używają najostrzejszych argumentów za i przeciw. Spór ten tli się już od wielu miesięcy, ale decyzja zwiększyła jego temperaturę jeszcze bardziej.
I tak Michael Bloomberg, burmistrz Nowego Jorku w długim i emocjonalnym przemówieniu na tle Statuy Wolności stanął w obronie prawa muzułmanów do budowy meczetu, przez co niemal natychmiast zyskał uznanie lewicowych komentatorów. Bloomberg pytał retorycznie:
Czy nasze państwo powinno pozbawiać obywateli prawa do budowy na ziemi będącej prywatną własnością centrum religijnego związanego z ich wyznaniem? To może mieć miejsce w innych krajach, ale na pewno nie w naszym. (…) Gdybyśmy tego spróbowali, sądy uznałyby takie działania za naruszenie Konstytucji.
Dziś konserwatywny National Review w bardzo ostrych słowach krytykuje pomysł budowy meczetu, określając pomysłodawców tej inicjatywy jako ekstremistów, którzy tylko udają swoje umiarkowanie. W podobnym tonie wypowiada się Dorothy Rabinowitz z Wall Street Journal. Jej zdaniem, lewica forsuje projekt meczetu wbrew „zwykłym Amerykanom”., którzy mają już dość wykładów o wartościach dokonywanych przez oświecone elity.
Tymczasem dla Kevina Druma z Mother Jones nie jest jasne co kieruje prawicą w sprzeciwie wobec meczetu: głupota czy cynizm i przekupność? Jones cytuje Newta Gingricha mówiącego o planowanym meczecie w kontekście „islamskiego tryumfalizmu, którego nie możemy tolerować”.
Dla prawicy meczet w pobliżu World Trade Center byłby symbolem zwycięstwa islamu nad Ameryką. Dla lewicy jego budowa to przejaw zapisanej w Konstytucji USA wolności religijnej i swobody dysponowania własnością prywatną. Dla obu stron meczet to egzystencjalna kwestia przyszłości całych Stanów. Ale temperatura tego sporu już teraz pokazuje, że obie strony interesuje to co zwykle: polityczne zwycięstwo bez względu na koszty.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/104651-cordoba-initiative-dzieli-ameryke
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.