Muzycy power metalowego szwedzkiego zespołu "Sabaton" interesują się wojnami, zwłaszcza tymi z okresu XX w., lubią przebierać się w mundury i wolą śpiewać o żołnierskim heroizmie niż o - powiedzmy - "majteczkach w kropeczki". Ale pewnie nigdy nie przyszło im do głowy, że znajdą się na najprawdziwszym wojennym froncie.
W Polsce to jednak możliwe. Bo oto nagle, w samą rocznicę Powstania, dziennikarz "Gazety Wyborczej" wystawił szwedów na barykadę wojny polsko-polskiej.
Redaktor Sankowski wypomina Szwedom, że na tej samej płycie sławią utworem "Uprising" bohaterstwo powstańców warszawskich, a kilka utworów dalej – w pieśni pt. "Wehrmacht" – śpiewają na temat ich oprawców. Zestawienie tematyczne, rzeczywiście może być zaskakujące, ale tylko dla tego, kto niezbyt dokładnie zgłębia teksty utworów Sabatonu.
Albo dla kogoś, komu wcale nie chodzi o obronę czci Powstania. Czy jednak może być inaczej, skoro patronat nad teledyskiem do utworu "Uprising" ma "Rzeczpospolita", a najwięcej o szwedzkim zespole, jak do tej pory, można było dowiedzieć się z Telewizji Publicznej?
Każdy, kto nawet niezbyt dobrze zna medialny rozkład sił wie, że skoro w "Rz" i TVP o czymś było dobrze, to w "GW" musi być odwrotnie.
I ta czarno-biała logika spadła na Szwedów jak grom z jasnego nieba. Bo czego, jak czego, ale sławienia nazizmu na pewno nie można im zarzucić. Kiedy po raz pierwszy spotkałem Joakima Brodena rok temu pod Górą Strękowa niedaleko Wizny, miał łzy w oczach.
Był wzruszony, że zespół może zagrać koncert w miejscu bitwy, o której śpiewał (utwór "40:1"). W miejscu, w którym w roku 1939-ym ginęli bohaterscy Polacy pod dowództwem kapitana Władysława Raginisa.
Rok później na planie teledysku "Uprising" Broden i koledzy upierali się, żeby w żaden sposób nie eksponować nawet najdrobniejszych nazistowskich symboli, a polskiej flagi Joakim nawet na chwilę nie chciał położyć na ziemi. - Sztandaru nie kładzie się byle gdzie - mówił zadziwiając nawet polska ekipę.
A, co do tekstu piosenki "Wehrmacht" - oczywiście, że jest to utwór o niemieckich żołnierzach, ale raczej o tych, którzy byli tylko marionetkami w rękach nazistowskich oprawców.
Sens utworu zawiera się w pytaniu: "Szaleńcy na smyczy, czy młodzi ludzie, którzy zgubili swa drogę?". Jeśli ktoś stara się to przeoczyć, to tak, jakby z napisu na murze "Hitler kaput" (w teledysku "Uprising" na przykład) rozumiał tylko połowę.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/104588-sztandaru-nie-kladzie-sie-byle-gdzie-czyli-szwedzi-na-polskiej-barykadzie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.