Uroki kolejki

Okazało się, że Jarosław Kaczyński jest wielbicielem kolejek górskich. Nic w tym złego. Tylko, że on na przejażdżkę udał się całą partią. Co to jest kolejka górska wiedzą zwłaszcza rodzice małych dzieci, zmuszeni przez progeniturę do okupowania wesołych miasteczek. Wsiada się do wagonika, a on rozpędzając się ile sił, pokonuje liczne zakręty. Uciechy jest co niemiara, choć każdy przytomny człowiek jest przekonany, że kolejnego zakrętu nie przeżyjemy albo co najmniej połowa z nas sprawdzi na sobie jaką siłę ma grawitacja.

Najfajniejsze jest jednak, jak ledwo, ledwo, z mozołem wdrapie się nasz pociąg na sam szczyt, niemal staje tam na moment, a potem runie w dół z całą mocą i prędkością. Dzieciarnia drze się wniebogłosy, rodzice drą się wniebogłosy, publika drze się wniebogłosy, co bardziej wrażliwe niewiasty zamykają oczy.

 

Prawo i Sprawiedliwość jest właśnie w tym miejscu. Nikt nie podejrzewał, że ten mocno poobijany wagonik wtelepie się na samą górę. To, że to się udało, to że wyciągnął 47 procent głosów, to że siedem milionów ludzi uwierzyło motorniczemu i zechciało przejechać się wraz z nim to naprawdę cud boski i skrzypce. Nie da się tego wytłumaczyć niczym innym jak świetną kampanią. Ale kampania się skończyła, a Joanna Kluzik-Rostkowska, której ręce ledwo co wycałował Jarosław Kaczyński uciekła przed jego gniewem na plażę.

I słusznie, bo prawdziwe piekło rozpętało się tutaj. Prezes zarządził zupełnie nową strategię. Zapakował całą kamarylę i ruszył w dalszą podróż. Na łeb na szyję.

 

Być może Jarosław Kaczyński wierzy, że zna jakąś drogę na skróty, którą, nie dotykając dna, zawiezie swą partię na sam szczyt wyborów parlamentarnych. Być może. Tylko drogi na skróty są często jeszcze bardziej kręte i niewygodne. Ilu pasażerów dojedzie z tym motorniczym, ilu przesiądzie się do wygodniejszych wagoników?

 

We wrzasku słabo słychać głos rozsądku. Gdy eksplodują emocje nie czas na chłodne analizy, gdy zamyka się oczy trudno dostrzec grożące niebezpieczeństwa. Panowie, być może dojedziecie wszyscy na kolejny szczyt. Ale być może znudzony właściciel wesołego miasteczka odetnie wam prąd i powie „wysiadka”.

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych