Państwo to my

Ostatnio wiele się w Polsce mówi o państwie, o potrzebie silnego państwa, o jego roli w życiu społeczeństwa. Państwo w naszym wciąż postkomunistycznym społeczeństwie budzi różne skojarzenia, nie zawsze pozytywne, nie zawsze też oparte na wiedzy. Bo państwo dla wielu z nas jest ciałem obcym, aparatem wyciskającym z obywateli wysokie podatki, stosującym aparat represji i lekceważącym ciężko pracujących ludzi. O niesprawiedliwości aparatu sprawiedliwości nie zapominając. Pokutuje w nas często przekonanie, że po za tym, co należy do nas prywatnie, reszta jest państwowa. A więc nie nasza.

Taki pogląd jest zrozumiały o tyle, że jeszcze dwadzieścia lat temu w Polsce wszystko było państwowe, nawet nasze mieszkania i nie mieliśmy żadnego wpływu na to co się działo w kraju, w naszym mieście czy wiosce. Warto więc może przytoczyć definicję państwa, która brzmi mniej więcej następująco: państwo, jest organizacją polityczną, obejmującą zakresem swojego działania ogół członków społeczeństwa zamieszkującego określone terytorium, istniejącą dla zapewnienia panowania politycznego ludziom wybranym przez naród, pod względem ekonomicznym i wyposażona i wyposażona w tym celu w aparat przymusu. W systemie demokratycznym, a w takim żyjemy działalność władz państwowych regulowana jest przez zapisy konstytucji. Jesteśmy państwem niezależnym i suwerennym. Zatem rolą jego przywódców jest nie tylko dbałość o właściwe, przyjazne obywatelom funkcjonowanie organów państwa, ale również troska o jego bezpieczeństwo zewnętrzne i właściwe stosunki międzynarodowe, korzystne dla narodu i każdego obywatela.

Jest w tej definicji fragment dotyczący aparatu przymusu, inny jest on w państwie totalitarnym, inny, bo oparty o przepisy konstytucji i zasady demokracji powinien być w Polsce. Nie miejmy złudzeń, policja, służby specjalne, prokuratura i sądy mają za zadanie zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego w państwie, bez czego groziłaby anarchia i destabilizacja wewnętrzna.

Wszystko to brzmi jasno i prosto, jednak w tej definicji zabrakło jednej podstawowej rzeczy. Roli i znaczenia obywateli w budowie sprawiedliwego państwa, w jego umacnianiu, a do tego potrzebna jest społeczna aktywność, zaangażowanie każdego z nas w działalność na rzecz pomyślności społeczeństwa czyli całego narodu. Nie łudźmy się, państwo nie załatwi za nas wszystkiego, szczególnie na szczeblu lokalnym, gdzie najważniejsza jest samorządność i rozmaite stowarzyszenia oraz organizacje. Kiedy możemy mówić o istnieniu państwa obywatelskiego. I jak się okazuje, jesteśmy narodem o wielkiej wrażliwości społecznej, gotowym nieść pomoc ludziom w potrzebie, czego dowodem jest niesłychana wręcz aktywność obywateli w niesieniu pomocy ofiarom powodzi. Bez tej aktywności aparat państwowy nie byłby w stanie, nawet w części zapewnić ochrony i zaopatrzenia potrzebującym. To nie najlepiej świadczy o naszym państwie, którego przywódcy wychodzą z założenia, że jakoś to będzie, a wiadomo, Polak jest wielce odporny i zaradny.

Bez aktywności obywateli będziemy wciąż skazani na państwo w tym starym komunistycznym znaczeniu, które za nas wszystko załatwi. Albo nie, więc jest to złe państwo. A kim jest obywatel? Jest członkiem społeczeństwa określonego państwa, mającym określone uprawnienia i obowiązki zastrzeżone przez prawo i konstytucję. Zaś poczucie państwowości, obywatelska postawa i działalność wspólnotowa na własnym podwórku są ze sobą ściśle związane i dowodzą dojrzałości społeczeństwa. Najbardziej rozwinięty jest ruch obywatelski w Stanach Zjednoczonych i w Republice Federalnej Niemiec. Niemcy są bez wątpienia mistrzami świata w samoorganizowaniu się na szczeblu lokalnym. Zajmują się oni nie tylko organizowaniem czasu wolnego mieszkańców, ale podejmują ważne decyzje lokalne i co najważniejsze, zajmują się pomocą sąsiedzką. Tworzą ramy dla aktywności sportowej, kulturalnej czy duchowej, służą wyrwaniu ludzi z izolacji i anonimowości. Samych stowarzyszeń lokalnych jest w RFN ponad 200 000, pieczę nad nimi sprawują 3 miliony działaczy, pełniących swoje funkcje honorowo. Obecnie 24 mln zrzeszonych w 70 000 towarzystw uprawia więcej niż 30 dyscyplin sportowych. I co najważniejsze, uczestniczy w nich 60 procent młodzieży powyżej 14 lat. Lokalne stowarzyszenia są bez wątpienia siłą społeczeństwa niemieckiego, ponieważ motywują obywateli do aktywności w różnych dziedzinach. I nie tylko w małych miasteczkach, czy na wsiach ale również w wielkich metropoliach, gdzie istnieją i świetnie prosperują rozmaite organizacje i stowarzyszenia na szczeblu poszczególnych dzielnic. Musimy przyznać, że nie potrafimy żyć we wspólnocie. Oduczył nas tego socjalizm, który sterował odgórnie aktywnością społeczną, od wojewody do sołtysa. Ale dziś jest inaczej i dobrze by było uświadomić sobie , że nie wystarczy narzekać na niedostatek demokracji w naszym otoczeniu i nękającą nas biurokrację. Często jesteśmy sami sobie winni, bo nie zawsze rozumiemy prostą prawdę: samorządność i wspólnota są podstawą demokracji lokalnej a więc właściwego funkcjonowania demokracji w całym państwie.

Nie wszystko załatwi za nas państwo, rozumiane jako elita trzymająca władzę. Z wieloma problemami możemy poradzić sobie sami i więcej - powinniśmy w oparciu o nasze doświadczenia lokalne występować z inicjatywami zmierzającymi do usprawnienia funkcjonowania państwa. A poza tym, jak uczy doświadczenie krajów o ugruntowanej demokracji, to na szczeblu gmin i powiatów rodzą się przyszli politycy wielkiego formatu, a także przywódcy państwa. Państwo, to ja - powiedział król Francji Ludwik XIV - w systemie feudalnym było to możliwe. Silny władca gwarantował siłę swemu państwu. Ale dziś są inne czasy. Ani premier ani tym bardziej prezydent nie jest państwem, oni są tylko jego reprezentantami. Dziś powinno obowiązywać hasło - państwo, to my. I od nas zależy czy będzie ono silne i sprawnie rządzone. I czy będziemy z niego dumni.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych