Al-Kaida to organizacja której przesłanie jest głęboko antynowoczesne. Paradoksalnie jednak ,to dzięki ultranowoczesnym środkom komunikacji globalnej jej zwycięstwo – chociaż inne od tego które sobie powszechnie wyobrażamy – może stać się faktem.
Tego typu stwierdzenie może na pierwszy rzut oka wydać się pozbawione sensu. W końcu po 11 września 2001 roku – prawie od 10 lat – nie nastąpił zamach terrorystyczny o podobnej skali i stopniu wyrafinowania. Obozy szkoleniowe „Bazy” zostały rozbite, a jej dowództwo ukrywa się na pograniczu Afganistanu i Pakistanu i znajduje się między młotem wojsk amerykańskich w Afganistanie i kowadłem coraz skuteczniejszych operacji sił pakistańskich po drugiej stronie granicy.
Jednak zwycięstwo Al.-Kaidy nie jest wcale niemożliwe. Stratedzy grupy, po zniszczeniu jej zaplecza w Afganistanie, postanowili przeorientować tą organizacją na działanie nieco odmienne niż konwencjonalne szkolenie terrorystów. Uzmysłowili sobie, że najskuteczniejszą bronią we współczesnym świecie jest informacja.
Nasz świat jest miejscem, w którym dzięki Internetowi informacja rozprzestrzenia się błyskawicznie. Twitter,social media i media internetowe działają 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie ma znaczenia, czy zamach lub jego próba odbędzie się na Times Square czy w małej mieścinie w Pakistanie. Informacja obiegnie glob w kilka minut.
Co więcej, błyskawiczna natura współczesnych mediów powoduje, ze trudno równie szybko przekazać właściwy kontekst i pogłębioną analizę konkretnych wydarzeń. Atak terrorystyczny pozostaje atakiem. I w pewnym sensie nie ma już znaczenia, czy próba się powiodła, jak skomplikowana była, jakie środki i przygotowania były konieczne. Realna siła terrorystów ginie w medialnym szumie. Tworzący się przekaz pozostaje jasny i prosty – „oni” są tam i gotowi są zaatakować jak 11 września, chociaż nie ma realnych danych które by takie obawy potwierdzały.
W szumie tym ginie też zdrowy rozsądek państw i organizacji ponadnarodowych, które wprowadzają coraz to nowe utrudnienia np. związane z podróżami lotniczymi. Również trudno w takich warunkach cofnąć te najbardziej restrykcyjne postanowienia i działania dotyczące podsłuchów, kontroli przepływu informacji w Internecie i tak dalej. Jeśli celem Al-Kaidy jest zniszczenie wolności, którą cieszą się społeczeństwa „szatańskiego” Zachodu, to czy nie jest najłatwiej taki cel osiągnąć, wysyłając samotnych, źle przygotowanych zamachowców tylko po to wywołać odpowiednie wrażenie i pozostawiając resztę mediom ?
Najważniejszym orężem który Zachód posiada w wojnie z terrorem to nie dziesiątki bezzałogowych samolotów krążących nad pograniczem Pakistańsko-Afgańskim w poszukiwaniu Bin Ladena. Jego śmierć zmieni tak naprawdę bardzo niewiele. Nasza najważniejsza broń to zdrowy rozsądek, który pomoże w racjonalnej ocenie możliwych zagrożeń, oraz stosowania odpowiednich środków bezpieczeństwa. Bez zdrowego rozsądku morderczo skuteczna symbioza terroryzmu i zglobalizowanych mediów może nigdy nie zostać rozbita.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/103946-al-kaida-i-media-mordercza-symbioza
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.