Paskudna manipulacja Tuska! Oto, co naprawdę powiedział prezydent Paskudna manipulacja Tuska! Oto, co naprawdę powiedział prezydent

Donald Tusk zarzucił prezydentowi Karolowi Nawrockiemu lekceważenie zagrożenia ze strony Rosji. Problem w tym, że słowa głowy państwa, na które powołał się premier, nie oddają rzeczywistego sensu jego wypowiedzi.
Premier Donald Tusk kolejny raz udowodnił, że w polityce nie ma dla niego żadnych granic. Tym razem postanowił zmanipulować słowa prezydenta Karola Nawrockiego i oskarżył go o... lekceważenie zagrożenia ze strony Rosji.
Pan Karol Nawrocki stwierdził, że nie widzi wzrostu zagrożenia ze strony Rosji. Nie widzi też problemu w obecności w polskiej polityce Brauna i jego prorosyjskiej partii. Dzięki za szczerość
– napisał w serwisie X.
Problem polega na tym, że jest to kompletna nieprawda. Polityk Nowej Nadziei Rafał Kubowicz przypomniał, co w istocie powiedział prezydent Karol Nawrocki w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.
Tylko jeśli ktoś żył w wyidealizowanym obrazie Rosji, to obecna sytuacja jest dla niego nowa. Rosja zawsze była i jest zagrożeniem. Znam raporty Sojuszu Północnoatlantyckiego, jestem w kontakcie z przywódcami. Poziom zagrożenia nie zmienił się istotnie w ciągu ostatniego pół roku, nie mogę jednak przytaczać wprost raportów czy zmieniać ich klauzul. Informacje, które dziś publicznie podaje premier Donald Tusk, miałem już wtedy, kiedy zostałem prezydentem. Zmieniło się jedno: jeden z polityków uporczywie wykorzystuje to zagrożenie dla własnych korzyści politycznych
– stwierdził.
Najwidoczniej Donalda Tuska szczególnie zabolało to, że prezydent zdemaskował jego brudne działania związane z rosyjskim zagrożeniem.
To, co się dzieje, czyli wojna hybrydowa, w której jesteśmy na Bałtyku, na lądzie i w powietrzu, jest oczywiście społecznie zauważalna, szczególnie w województwach wschodnich. Ja natomiast patrzę na to zupełnie inaczej. Mam trochę żalu do nieodpowiedzialnych polityków, którzy straszą Polaków wojną z powodów czysto politycznych, sondażowych. Ktoś, kto ma w sobie polską duszę, nosi w sobie pamięć o wielowiekowym zagrożeniu ze strony Rosji, nie może być zdziwiony. Nie możemy jednak pozwolić, by świadomość tego zagrożenia przerodziła się w paraliżujący strach, który osłabia naszą odporność i zdolność do działania. Ci zaś, którzy dali się nabrać na to, że Rosja się zmieniła i trzeba z nią współpracować taką, jaka jest, mogą czuć zaskoczenie dzisiejszą sytuacją. Ja takie podejście zawsze traktowałem jako naiwność.
– mówił Karol Nawrocki.
Proszę zwrócić uwagę, że wypowiedzi premiera wywołały emocje nie tylko w Polsce, ale też w Europie. Postawiło nas to w bardzo trudnej sytuacji wobec sojuszników. Tak było z wywiadem w „Financial Times” i z wymyślonym przez pana premiera raportem CIA. Kiedy spotykam się z naszymi partnerami na świecie, słyszę wprost pytanie: czy wy wiecie coś więcej niż my? To jest bardzo niebezpieczna sytuacja. Ja nie musiałem zostać prezydentem czy kandydatem na prezydenta, żeby poczuć zagrożenie ze strony Rosji
– podkreślał prezydent w rozmowie z RP.pl.
Nikt nie ma zaufania do Federacji Rosyjskiej. Ani ja, ani – mam nadzieję, po latach przyjaznych kontaktów z Putinem – premier Donald Tusk. Mam nadzieję, że zrezygnował ze swojej naiwności wobec Rosji. Natomiast poświęcanie czasu na dystrybuowanie strachu zamiast na wzmacnianie naszej odporności jest moim zdaniem społecznie nieodpowiedzialne i może wpisywać się w scenariusz naszego przeciwnika
– wskazywał.
Trudno zrozumieć, w jaki sposób na podstawie tych wypowiedzi premier Donald Tusk mógł wysnuć tezę, że prezydent Karol Nawrocki nie widzi zagrożenia ze strony Rosji.
as/źr. wPoltyce.pl za X i RP.pl
