"Dziwny przypadek" Sobkowiak-Czarneckiej. "Przyszedł Paweł Graś" "Dziwny przypadek" Sobkowiak-Czarneckiej. "Przyszedł Paweł Graś"

FacebookTwitter

Karol Darmoros i Marcin Pieńkowski z podcastu "PRZEkanał" wspominają czasy sprzed ponad dekady, kiedy kariera Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej nabierała tempa. Ponad 10 lat temu obecna wiceszefowa MON rozpoczynała pracę jako korespondentka TVP w Brukseli. Dziennikarze zapamiętali ją z prezentacji, której dokonał Paweł Graś, ówczesna prawa ręka Donalda Tuska. - Tak się nie wprowadza korespondentów różnych mediów do Brukseli - mówił Karol Darmoros, wieloletni dziennikarz Polskiego Radia. Według nieoficjalnych doniesień TV wPolsce24 Sobkowiak-Czarnecka może być "rozprowadzana" na nową premier rządu.

Przyszedł Paweł Graś z pewną niewiastą...

Poznaliśmy moment, w którym pani Sobkowiak-Czarnecka pojawiła się jako nowa gwiazda w Brukseli, nowa gwiazda TVP, jeszcze wtedy pierwszego, tuskowego. Pamiętam jak Marcin Mastalerek wychodził wtedy z tej telewizji i mówił, że jest to "Komorowski Info"

- mówił Marcin Pieńkowski. 

Pani Sobkowiak pojawiła się chyba w 2014 r. Było takie spotkanie w Brukseli, dziennikarze siedzieli sobie na korytarzu, no i przyszedł Paweł Graś z pewną niewiastą. Przedstawił tę niewiastę: 'Poznajcie Magdę, to jest wasza nowa koleżanka'

- opowiadał red. Pieńkowski. 

Wtedy była pewna konsternacja

- dodał. 

Kontakty z "królem Europy"

Biorący udział w rozmowie red. Karol Darmoros potwierdził, że sytuacja była szczególnie dziwna

Tak się nie wprowadza korespondentów różnych mediów do Brukseli. Inaczej to powinno wyglądać 

- podkreślił i jednocześnie zwrócił uwagę "na inną koincydencję czasową".

W tym samym czasie szefem Polskiego Radia24 został obecny mąż pani Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej 

- przypomniał Karol Darmoros. 

Dziwny przypadek, bo kontekst tych zdarzeń był znamienny. "Królem Europy" [przewodniczącym Rady Europejskiej] zostawał wtedy Donald Tusk, no i ówczesne władze TVP uznały, że potrzebują kogoś, kto ma dobre kontakty z "królem Europy" i jego najbliższym zapleczem, czyli Pawłem Grasiem i Igorem Ostachowiczem

- zaznaczył Marcin Pieńkowski. 

Jak stwierdził, z tego powodu publiczna telewizja miała wybrać właśnie "panią Magdalenę".

A ofiarą padła dotychczasowa korespondentka TVP, która o tym, że jest już była korespondentką dowiedziała się dopiero dwa tygodnie czy tydzień później

- dodał. 

Przypomnijmy, że według nieoficjalnych doniesień TV wPolsce24 obecna wiceminister MON może być "rozprowadzana" na nową premier rządu i to jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r.  Wówczas powtórzyłby się scenariusz z 2014 r. , kiedy to Donald Tusk zrezygnował z funkcji prezesa Rady Ministrów na rzecz objęcia fotela przewodniczącego Rady Europejskiej. Sama Sobkowiak-Czarnecka mówi, że nie prowadzono z nią takich rozmów.    

 

cs/źr. wPolityce.pl za X/PRZEkanał  

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.