Rozgoryczona Wrzosek atakuje Pereirę! "Absurdalna sprawa w III RP"Rozgoryczona Wrzosek atakuje Pereirę! "Absurdalna sprawa w III RP"
Sąd odwoławczy po latach oczyścił Samuela Pereirę z zarzutów w procesie wytoczonym przez Ewę Wrzosek. Chodzi o jego wpis zamieszczony na platformie X (dawniej Twitter). Prokurator, która teraz atakuje dziennikarza, musiał wyraźnie zaboleć ten wyrok.
Podstawą oskarżenia był wpis opublikowany przez Samuela Pereirę w grudniu 2021 roku w serwisie X. W krótkiej wiadomości nie padło nazwisko Ewy Wrzosek. Dziennikarz podkreślał, że nie było w niej mowy o pełnionej przez prokurator funkcji, jej płci ani żadnych innych cechach, które mogłyby bezpośrednio wskazywać na jej osobę. Mimo to prokurator postanowiła wytoczyć proces karny z niesławnego art. 212 Kodeksu karnego, twierdząc, że wpis uderza w jej dobre imię.
Jeśli przestępcy kreują się na ofiary operacyjnych działań państwa polskiego, to jak mają się czuć wszyscy ci ludzie, których oni skrzywdzili? Pomyślcie o tym. Mafiosi, dilerzy narkotyków i terroryści chwycą się każdej linii obrony, żeby uchronić się przed odpowiedzialnością
– napisał Pereira.
Sprawa nabrała tempa 5 października 2023 roku, kiedy warszawski sąd rejonowy wydał nieprawomocny wyrok, w którym uznał Samuela Pereirę za winnego i skazał go na trzy miesiące ograniczenia wolności. Dziennikarz odwołał się od tego orzeczenia.
Kilka lat później, dokładnie 7 października 2026 roku, sąd odwoławczy położył kres jednemu z najbardziej absurdalnych procesów karnych przeciwko dziennikarzowi w ostatnich latach. Sędzia Katarzyna Zawadzka ogłosiła orzeczenie, które całkowicie oczyszcza Samuela Pereirę z zarzutów zniesławienia i znieważenia prokurator Ewy Wrzosek.
Atak Ewy Wrzosek
To musiało zaboleć, ponieważ Ewa Wrzosek osobiście przeprowadziła atak na Samuela Pereirę w serwisie X, przedstawiając swoją narrację.
Tak, sąd uniewinnił S. Pereirę. Nie, to nie jest uniewinnienie - bo zwyciężył “rozum, godność człowieka i wolność słowa” jak twierdzi oskarżony. W przeciwieństwie do mnie, S. Pereira ze strachu nie stawił się na ogłoszenie wyroku, nie usłyszał więc jego uzasadnienia
– stwierdziła.
Przez cały proces oskarżony tchórzliwie twierdził, że pisząc na X o przestępcach i Pegasusie - nigdy, ale to przenigdy - nie miał na myśli ani mnie, ani K. Brejzy, ani R. Giertycha. Więcej, on prawie nie słyszał o naszym istnieniu, a o moim to już w ogóle
– napisała.
W jej opinii „jego prawda jest mniej więcej taka sama jak to, że Pegasus to konsola do gry - co w tym samym czasie nam wmawiano”.
Sąd rozstrzygnął wątpliwości na korzyść oskarżonego i dlatego uniewinnił Pereirę mimo wcześniejszego skazania w sądzie I instancji. Taka procedura. Nie będę dyskutować z wątpliwościami sądu. Ja ich nie mam. Ale nie obrażajmy inteligencji odbiorców tekstami o “prawdzie i godności” jednego z głównych propagandzistów TVP PiS, dyscyplinarnie zwolnionego w 2024
– dodała Wrzosek.
Pereira: "Spłakała się"
Na wpis prokurator Wrzosek odpowiedział Samuel Pereira.
Ewa Wrzosek spłakała się, że byłem w pracy, gdy ona przyszła usłyszeć oczywisty wyrok w najbardziej absurdalnej sprawie III RP
– skwitował dziennikarz i przypomniał swój wpis z grudnia 2021 roku (zacytowany wyżej w tekście).
tt/źr. wPolityce.pl za X
