Odważne wyznanie Jadczaka! Do tego miał doprowadzić go GiertychOdważne wyznanie Jadczaka! Do tego miał doprowadzić go Giertych
Szymon Jadczak, dziennikarz Wirtualnej Polski, w ostatnim czasie publikujący szereg tekstów na temat afery Zondacrypto, na platformie X wyznał, że to przez Romana Giertycha i związanych z nim trolli internetowych popadł w depresję. Objawy choroby miały się nasilić po "zmasowanej fali hejtu, kłamstw i nienawiści" Giertycha wymierzonej m.in. w dziennikarza WP.
Wszystko zaczęło się od wpisu Sławomira Jastrzębowskiego, dziennikarza Telewizji Republika, który uderzył w Jadczaka.
Zgadzam się z redaktorem Jadczakiem, że choroba psychiczna nie jest powodem do wstydu. Nie zgadzam się jednak, że nie wpływa na wiarygodność. Mam nadzieję, że leczenie psychiatryczne psychotropami zakończyło się u pana redaktora sukcesem. Szacunek dla Wirtualnej Polski, że nie zostawiła cierpiącego człowieka samego
- napisał na platformie X Sławomir Jastrzębowski, nawiązując do choroby Jadczaka, o której dziennikarz informował opinię publiczną już kilka lat temu.
Ostra wymiana Jadczaka i Olechowskiego! "Stuknij się pan w cymbał"
"Niewygodni dziennikarze nikomu nie są potrzebni"
Dziennikarz WP w długiej ripoście zdradził, że ma depresję przez wiceszefa parlamentarnego klubu Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha i związaną z nim grupę internetowych trolli. Systematycznie atakują oni Jadczaka, ponieważ ten często publikuje informacje niekorzystne dla obecnej władzy.
Sławomir Jastrzębowski, współpracownik i wspólnik Telewizji Republika, wyśmiewa publicznie moją depresję. Ja już wiem dlaczego on to robi, mam nadzieję, że Wy też niedługo o tym przeczytacie. Choroba jak choroba. Da się ją leczyć, da się z nią żyć. Nie ma się czego wstydzić. Zawdzięczam ją Romanowi Giertychowi i jego trollom internetowym. Objawy depresji nasiliły się u mnie po zmasowanej fali hejtu, kłamstw i nienawiści rozpętanej wobec mnie, moich kolegów i mojej redakcji Wirtualnej Polski właśnie przez Giertycha. I tu akurat Giertycha od Jastrzębowskiego nic nie różni. Obaj działali w celu zniszczenia dziennikarza, który wykonując swoją pracę zebrał obciążające ich materiały i planował niewygodne dla nich publikacje. Obaj też działają mając ciche lub milczące przyzwolenie swoich patronów politycznych. W jednym przypadku Kaczyńskiego, w drugim Tuska. Niewygodni dziennikarze nikomu nie są potrzebni. Nie trzeba ich zabijać, jak na Słowacji. Ale można próbować zniszczyć im życie w inny sposób. Mam nadzieję, że ani Giertychowi ani Jastrzębowskiemu to się nie uda i będziecie mogli jeszcze długo czytać moje teksty o patologiach władzy. Każdej władzy
- podkreślił Jadczak.
Dziennikarz na końcu wpisu zawarł informację o tym, gdzie pomoc mogą otrzymać osoby, które dostrzegają objawy u siebie lub swoich bliskich.
Bezpłatne telefony zaufania (czynne całą dobę lub w określonych godzinach)
116 123 – Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych, czynny codziennie w godzinach 14.00–22.00.
800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym (całodobowy, bezpłatny telefon).
116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (całodobowy)
- napisał Jadczak.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za X
