Nie wpuścili go na Ukrainę! Znany polski publicysta z zakazemNie wpuścili go na Ukrainę! Znany polski publicysta z zakazem
Łukasz Warzecha, znany konserwatywny publicysta, nie został wpuszczony na teren Ukrainy. Miał zostać objęty 3-letnim zakazem wjazdu na teren wschodniego sąsiada Polski. Dyrektor Centrum Mieroszewskiego, który zaprosił Warzechę do Ukrainy, twierdzi, iż lista dziennikarzy nie budziła zastrzeżeń. Warzecha jest znany ze swoich zdecydowanych, krytycznych wobec ukraińskiego rządu wypowiedzi medialnych.
Do incydentu doszło w poniedziałek, gdy Warzecha jechał na spotkanie organizowane przez Centrum Mieroszewskiego oraz Instytut Ukraiński. Po południu został zatrzymany przez ukraińską straż graniczną.
Godzinę temu ukraińska straż graniczna zatrzymała mój paszport (tylko mój) i trwają jakieś działania. Starszy stopniem przepytał mnie, po co jadę. Po kolejnych 30 minutach inny strażnik kazał mi zabrać moje rzeczy i przejść z busa do strażnicy, gdzie posadził mnie w pustym pokoju i kazał czekać. I tak czekam od kolejnych 10 minut
- relacjonował publicysta na swoich mediach społecznościowych.
Warzecha usłyszał decyzję. 3-letni zakaz wjazdu!
Ostatecznie publicysta musiał czekać aż siedem godzin w strażnicy. Po wielu godzinach oczekiwań, późnym wieczorem, ostatecznie dziennikarz dowiedział się, że dalej nigdzie nie pojedzie.
Przed paroma minutami odebrałem decyzję SBU: 3 lata zakazu wjazdu na Ukrainę. Po całym dniu czekania i interwencjach na wysokim szczeblu
- przekazał Warzecha.
Centrum Mieroszewskiego reaguje. "Lista dziennikarzy nie budziła zastrzeżeń"
Informację o oficjalnym zakazie wjazdu skomentował dyrektor Centrum Mieroszewskiego Łukasz Adamski.
Z przykrością dowiaduję się, że red. Warzecha, jeden z uczestników wizyty studyjnej opiniotwórczych polskich dziennikarzy na Ukrainie - wspólnie organizowanej przez Centrum Mieroszewskiego i Instytut Ukraiński, państwową instytucję podlegającą Ministerstwu Spraw Zagranicznych Ukrainy – nie uzyskał zgody na przekroczenie granicy ukraińskiej i został objęty przez SBU trzyletnim zakazem wjazdu na Ukrainę. Lista dziennikarzy zaproszonych do udziału w wizycie została wcześniej wspólnie uzgodniona przez obie instytucje, a następnie przekazana właściwym organom państwowym Ukrainy. Nie budziła zastrzeżeń
- napisał Adamski na portalu X.
Jak dodał o sprawie zostało poinformowane polskie MSZ, zaś dyrektor zobowiązał się zorganizować podróż powrotną publicyście.
Adamski poinformował także, iż celem szóstej wizyty studyjnej organizowanej wspólnie przez Centrum Mieroszewskiego i Instytut Ukraiński jest umożliwienie polskim dziennikarzom bezpośredniego poznania sytuacji na Ukrainie, rozmów z przedstawicielami różnych środowisk oraz lepszego zrozumienia wyzwań, przed którymi stoi ukraińskie społeczeństwo.
Warzecha pokazał paszport. "Miś jest bardzo grzeczny dziś"
Łukasz Warzecha "pochwalił się" także stemplem w paszporcie z odmową wjazdu. Co ciekawe - dzięki temu wiadomo, do kiedy publicysta jest objęty zakazem. Dokładnie 20 stycznia 2029 roku.
Proszę państwa, oto miś. Miś jest bardzo grzeczny dziś
- ironizował Warzecha, pokazując zdjęcie stempla.
Nie pojawiły się do tej pory żadne wyjaśnienia ze strony ukraińskiej, jakie były oficjalne powody objęcia polskiego dziennikarza zakazem wjazdu na teren Ukrainy. Być może chodziło o jego wypowiedzi, wpisy oraz artykuły na temat Ukrainy - zwłaszcza ostrej krytyki ukraińskiego nacjonalizmu, bezwarunkowej pomocy ze strony polskiego rządu oraz jego sceptycyzm wobec aspiracji Ukrainy do bycia członkiem Unii Europejskiej.
kh/źr. wPolityce.pl/x.com
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
