Mocna odpowiedź Jacka Kurskiego na tekst "GW"! "Zdrajca, który..."Mocna odpowiedź Jacka Kurskiego na tekst "GW"! "Zdrajca, który..."

Były prezes TVP Jacek Kurski zdecydował się wydać oświadczenie, w którym odpowiada na dzisiejszy teksty "Gazety Wyborczej" pt. "Ostatni prezes TVPiS o układzie w telewizji: "Czułem się otoczony przez mafię". Poniżej prezentujemy pełną treść oświadczenia, które otrzymała nasza redakcja.
Publikacja „Wyborczej” z 23 października 2026 r. „Ostatni prezes TVPiS o układzie w telewizji: czułem się osaczony przez mafię” to najnowszy jęk rozpaczy wobec tego, że przez trzy lata nie znaleziono w TVP na mnie NICZEGO, mimo zrywania podłóg, szantażowania dyrektorów i przekupywania producentów, żeby czymkolwiek mnie obciążyli, tak by o szóstej rano móc wywlec mnie w kajdankach zespolonych przed kamery przemysłu pogardy.
Człowiekowi memowi, Czuchnowskiemu, pozostało zatem wyprodukowanie kolejnego (robi to regularnie) rytualnego, insynuacyjnego tekstu-smrodu. Bez żadnego dowodu, za to na podstawie „subiektywnych odczuć”. Tekstu, o którym za parę godzin nikt nie będzie pamiętał.
Mateusz Matyszkowicz do odium zdrajcy postanowił dorzucić jeszcze zrobienie z siebie, excusez-moi du mot, idioty. Oto po siedmiu latach pracy wyłącznie na stanowiskach kierowniczych, od dyrektora TVP Kultura i TVP1, przez wicedyrektora Biura Programowego, po wiceprezesa, a w końcu prezesa - odkrywa on, że jako prezes „zastał układ” i że otaczała go „mafia”. To nie sen wariata, wariaci są z natury rzeczy niewinni. To brednie słabego, złamanego człowieka, który zdradził swój obóz i brnie w tej zdradzie do samego dna.
Wszystkie istotne umowy z podmiotami zewnętrznymi, w tym z World Media, przechodziły w kluczowych biurach TVP restrykcyjną, wielostopniową weryfikację: programową, produkcyjną, prawną, finansową i korporacyjną. Następnie były zatwierdzane jednomyślnymi, protokołowanymi uchwałami zarządu, czyli Jacka Kurskiego i Mateusza Matyszkowicza. Matyszkowicz NIGDY, przez cały okres wspólnego zasiadania ze mną w zarządzie, tj. w latach 2019–2022, nie zgłaszał ŻADNYCH zastrzeżeń do żadnej uchwały. Ponosił więc taką samą odpowiedzialność jak ja. Gdyby insynuacje Czuchnowskiego były prawdą, oznaczałoby to, że Matyszkowicz oskarża samego siebie.
Ciekawe, że podczas mojego przesłuchania, które odbyło się pięć miesięcy po przesłuchaniu Matyszkowicza i wypadło ośmieszająco dla TVP w likwidacji, ani prokurator, ani prawnicy tej spółki nie przywołali ani razu rewelacji Matyszkowicza. Nawet oni, jak widać, nie traktowali ich poważnie. Zresztą sam Czuchnowski sprowadza tekst do mokrego kapiszona cytując wypowiedź Matyszkowicza ze śledztwa: „poprosiłem o spotkanie z szefem CBA […] i przekazałem mu informację, że wprawdzie do tej pory nie znalazłem śladu zaniechań we współpracy z firmą World Media innych niż łamanie procedur TVP, niemniej […] niepokoję się, że […] mogło dojść do łamania prawa, co mogło być potwierdzone wyłącznie przez uprawniony organ dysponujący odpowiednimi narzędziami operacyjnymi”.
Czyli sam nic nie znalazł, ale na ludzi TVP, z którymi pracował przez wiele lat, napuszcza teraz służby, żeby one coś znalazły. Jak nazwać takiego człowieka? Służby oczywiście też nic nie znalazły. Bo nie miały czego. Najbardziej prestiżowe miejsce w Warszawie, orkiestra Filharmonii Podlaskiej,
Chór Warszawskiej Opery Kameralnej, dodatkowe koszty obostrzeń covidowych i Światowy tenor Andrea Bocelli, w dodatku w duecie ze wschodzącą gwiazdą jego syna Matteo - takie rzeczy kosztują i każdy kto zna się na telewizji dobrze o tym wie.Koncert Bocellego „Cud życia” był nie tylko arcydziełem artystycznym ale i wielkim sukcesem: ponad cztery miliony widzów podczas premierowej emisji, koszt w przeliczeniu na jednego widza — około złotówki. Bilety na koncert Bocellego na Stadionie Narodowym dwa lata temu kosztowały do 1200 zł, a kupiło je 40 tys. osób. „Cud życia” obejrzało zatem sto razy więcej ludzi. Był to przykład tego, jak łączyć misję publiczną, wartości i najwyższą kulturę, docierając z nią pod strzechy i przyciągając masową widownię. Taka właśnie telewizja była moim marzeniem. Zobaczcie zwiastun i wykres oglądalności koncertu „Cud życia”. Obecna TVP, mimo kosztów wyższych niż w najdroższym roku mojej prezesury, szoruje po dnie i od trzech lat nie stworzyła niczego o porównywalnej sile oddziaływania.
Matyszkowicz majaczy o układzie, w którego epicentrum przesiedział siedem lat, by, jak sądzę, zagłuszyć wyrzuty sumienia zdrajcy. To on potajemnie sprowadził do TVP Zemłę i Syguta, by podpisać z nimi protokół przejęcia TVP, czyli akt kapitulacji. Przeszkodzili mu w tym posłowie PiS, którzy przyłapali go na gorącym uczynku. Chwilę później dopuścił do bezprawnego wyłączenia TVP Info, TVP3 i sygnału internetowego, działając przeciw Polsce i obozowi, który dał mu wszystko.
Za tę zdradę sowicie mu zapłacono: gdy menedżerów z czasów PiS ciągano po prokuraturach, on sam otrzymał absolutorium, a w 2025 roku prawie ćwierć miliona złotych netto wynagrodzenia zmiennego. Dostał też odprawę i przez długi czas korzystał z luksusowego mieszkania TVP na Mokotowie, pozostając w życiowej symbiozie i komitywie z ludźmi Koalicji 13 Grudnia, w tym z Sygutem.
Zdrajca, który ułożył się z ludźmi Tuska, oddał TVP bez walki i uciekł z Woronicza, zamiast bronić się tam razem z ludźmi PiS, dziś wylazł z nory i obszczekuje tych, którzy odbudowali siłę Telewizji i przywrócili ją Polakom. Tę Telewizję, którą on sprzedał za garść nędznych srebrników.
Źr. wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
