18 kwietnia stołeczna policja poinformowała, że prowadzi postępowanie w sprawie redaktora Krzysztofa Stanowskiego, który podczas jeden z transmisji w Kanale Zero prowadził auto i w tym czasie rozmawiał przez trzymany w ręku telefon. „Dzień dobry, wiadomo już coś? Udało się sprawdzić datę? Czy jeszcze pracuje nad tym sztab ludzi?” - zapytał policję Krzysztof Stanowski, który uważa postawę policji w tej sprawie za nadgorliwość i jak się okazało działanie niezasadne, gdyż wspomniana rozmowa miała miejsce w grudniu 2024 roku, zatem sprawa się przedawniła.
Krzysztof Stanowski już 19 kwietnia, dzień po podjęciu sprawy przez policję, poinformował na X, że nagranie, które analizuje policja pochodzi z grudnia 2024 roku, zatem w grudniu 2025 roku wykroczenie już się przedawniło. Mimo to z konta stołecznej policji na X odpowiedziano, że… „kwestia ewentualnego przedawnienia jest jednym z elementów podlegających weryfikacji w toku postępowania, a nie jego punktem wyjścia”.
Dzień dobry, wiadomo już coś? Udało się sprawdzić datę? Czy jeszcze pracuje nad tym sztab ludzi?
— zapytał dziś policję Stanowski.
„Państwowe służby robią sobie show moim kosztem”
Dziennikarz odpowiedział na uwagę jednego z internautów, by miał więcej pokory, bo wszyscy są równi wobec prawa.
Widzę to jednak trochę inaczej. Skoro wszyscy jesteśmy równi wobec prawa, to pokaż mi inne osoby, które w mediach społecznościowych policja wzięła na tapetę i wskazała palcem, za trzymanie telefonu w ręce przy prędkości 5 km/h. Mam prawo jazdy od ponad 25 lat, nigdy nie miałem zatrzymanych uprawnień, nigdy nie przekroczyłem limitu punktów karnych, nigdy nie byłem uczestnikiem wypadku. Tymczasem państwowe służby robią sobie show moim kosztem, a nie potrafią się zająć mnóstwem zgłoszeń dotyczących chorego popierdalania po drogach. To jest dopiero obrzydliwe
— napisał Krzysztof Stanowski, uzasadniając swoje podejście do całej sprawy.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/media/759184-wpadka-policji-ws-stanowskiego-udalo-sie-sprawdzic-date
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.