Jakub Wojewódzki zarzucił Krzysztofowi Stanowskiemu, że ten rozmawiał z politykiem PiS na temat pieniędzy, których potrzebował na swoje media. Szybko jednak okazało się, że showman TVN nie sprawdził dokładnie informacji, na których oparł swój zarzut. Później spróbował więc przytaczać zarzuty swojej koleżanki z radia Doroty Wysockiej-Schnepf. Wyszło mu to z podobnym skutkiem.
„Pamiętasz rozmowę z politykiem PiS?”
W podcaście WojewódzkiKędzierski gwiazda TVN Jakub Wojewódzki zadawał pytania twórcy Kanału Zero, Krzysztofowi Stanowskiemu.
Naprawdę nie przypominasz sobie rozmowy na urodzinach u pewnego naszego wspólnego kolegi, że rozmawiałeś z politykiem na temat potrzeb… u Roberta Mazurka, dobra, no. Nie pamiętasz rozmowy z politykiem PiS-u, który tam był? Wolę, żebyś to ty powiedział, niż żeby wyszło ode mnie
— mówił Wojewódzki.
Poczekaj. Chodzi ci o te słynne urodziny Mazurka?
— upewniał się Stanowski.
Tak, tak. I rozmawiałeś tam z politykiem PiS na temat tego, że potrzebujesz pieniędzy na projekt?
— dopytywał Wojewódzki.
„Nie byłem na tych urodzinach”
Stanowski wolał się upewnić i spytał, czy ten wywiad będzie emitowany w całości. Usłyszał zapewnienie, że nikt nie wytnie ani kawałka. Wówczas z uśmiechem odpowiedział:
Kuba, ja nie byłem na tych urodzinach. Nie byłem na urodzinach Mazurka.
Wojewódzki próbował się jeszcze ratować.
Czyli chcesz powiedzieć, że ten polityk skłamał, że tam byłeś?
— pytał.
Jednak Stanowski powtórzył ze spokojem:
Tak, ja nie byłem na urodzinach Mazurka. Nie było mnie w Polsce wtedy. Chciałem być, byłem zaproszony, ale nie byłem na tych urodzinach.
Wojewódzki brnął beznadziejnie, dopytując, gdzie był wówczas twórca Kanału Zero. Przypomnijmy, że słynne urodziny Roberta Mazurka miały miejsce pięć lat temu.
Nie pamiętam, chyba byłem za granicą
— odpowiadał ze śmiechem Stanowski i wreszcie widząc, że nie przekona swojego rozmówcy, postanowił zadzwonić do jubilata sprzed pięciu lat.
Robert Mazurek, słysząc zarzut Wojewódzkiego, również parsknął śmiechem. W końcu rzucił:
Dobre, oczywiście, że rozmawiałeś.
Tu na chwilę Wojewódzki ożył, krzycząc
Czyli się zgadza!
Jednak po chwili Mazurek pognębił prowadzącego program.
Ale telepatycznie, bo cię niestety nie było
— powiedział ze śmiechem Mazurek.
Wojewódzki nie wiedział chyba, jak wybrnąć z niezręcznej sytuacji, więc brnął dalej:
Możemy mieć dwa zarzuty: że załatwia pieniądze i nie szanuje kumpli, tak?
Tak, ja bym wolał ten drugi, wiesz
— śmiał się Mazurek.
Wojewódzki o „dotykaniu dzieci w debacie…”
Wojewódzki miał jednak przygotowane też inne „trudne” pytania. Wrócił do sprawy z września zeszłego roku, kiedy to dziennikarka TVP w likwidacji, Dorota Wysocka-Schnepf oskarżyła Stanowskiego o atak na swojego 14-letniego syna.
Rzekomy atak miał dotyczyć słów dziennikarza wypowiedzianych kilka miesięcy wcześniej. Zastanawiał się wówczas, czy imię Maksymilian nadane chłopcu, nie było ukłonem w stronę Maksymiliana Sznepfa, teścia dziennikarki, który jako oficer w 1945 r. brał udział w „obławie augustowskiej”, operacji skierowanej przeciwko polskiemu podziemiu niepodległościowemu, wspieranej przez NKWD.
Wówczas Wysocka-Schnepf pisała, że jej dziecko boi się mieszkać w Polsce i że będzie się domagała przeprosin i zapłaty, „żeby zabolało”. Poparli ją wówczas koalicyjni politycy.
Czy dotykanie dzieci w debacie publicznej…
— zaczął pytanie Wojewódzki
Dotykanie dzieci!? Czy przede mną siedzi teraz Kuba Wojewódzki, czy Dorota Schnepf?
— pytał Stanowski i próbował tłumaczyć.
Gdyby twój dziadek miał niepospolite imię, nazywał się na przykład Zygfryd i robił dziwne rzeczy, a jednak twoja mama dałaby ci na imię Zygfryd, to chyba o czymś świadczy.(…) Da się też znaleźć w internecie wywiad pani Doroty sprzed lat, w którym mówi, że nagradzają dzieci imionami na cześć poprzednich pokoleń, tak to pamiętam
— tłumaczył Stanowski.
W tym momencie współprowadzący program, Piotr Kędzierski, najwyraźniej widząc, że sytuacja wymyka się spod kontroli, chciał pomóc koledze i zaproponował, by postawić kropkę w tym wątku rozmowy.
Wojewódzki zignorował go jednak i trzymał się swojej narracji:
A nie uważasz, że jak rodzice są twardzi, to atakuje się ich dzieci?
— spytał.
Stanowski odpowiedział:
Rzucasz hasło, ktoś może nie wiedzieć i przyklei się, że my atakujemy dzieci. Rany boskie, tam nie było nic o jej synu. Było, że ona dała imię na część Maksymiliana swojemu synowi i koniec. To ona wokół swojego dziecka zrobiła zamieszanie.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/media/756277-wojewodzki-zaatakowal-stanowskiego-riposta-go-skompromitowala
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.