Dziennikarz TVN24 Mateusz Półchłopek chyba nie usłyszał, gdy prezydent Karol Nawrocki na konferencji z przywódcą Węgier mówił wprost, że stosunek do Rosji jest tym, co dzieli Warszawę i Budapeszt, a Władimir Putin jest zbrodniarzem wojennym. Kiedy przedstawiciel krytycznej wobec prawicy stacji próbował dalej drążyć temat Putina, prezydent podszedł do niego i bardzo stanowczo zapytał, czy reporter w ogóle słuchał konferencji prasowej.
Od zeszłotygodniowej informacji o wizycie prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech i planowanym spotkaniem z premierem tego kraju Viktorem Orbanem koalicja rządząca i jej zwolennicy próbują grać rzekomą prorosyjkością głowy państwa polskiego i środowiska politycznego, które udzieliło Nawrockiemu poparcia w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich.
„A robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin?”
Dlatego też prezydent Karol Nawrocki na dzisiejszej konferencji po spotkaniu ze swoim węgierskim odpowiednikiem Tamásem Sulyokiem zajął jednoznaczne stanowisko ws. Rosji i relacji Węgier z reżimem Putina.
Nie wiemy, co robił wówczas obecny na konferencji dziennikarz TVN24 Mateusz Półchłopek, ale wygląda na to, że albo akurat w tym momencie przysnął, albo był bardzo roztargniony. Nie chcemy przecież zakładać, że działał pod z góry ustaloną tezę, kiedy na koniec konferencji, gdy prezydenci opuszczali już salę, próbował zadać następujące pytanie:
Panie prezydencie, nie przeszkadza panu zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem?
Karol Nawrocki wyszedł na chwilę, lecz po chwili wrócił wspólnie ze swoim rzecznikiem prasowym Rafałem Leśkiewiczem. A później ruszył w kierunku dziennikarzy.
Coś ktoś tu pytał? Gdzie jest ten pan redaktor? O co pan chce spytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie, panie redaktorze? A robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin?
— pytał prezydent dość stanowczym tonem.
Dziennikarz próbował dalej pytać, czy Karolowi Nawrockiemu nie przeszkadzają bliskie relacje na linii Budapeszt-Moskwa.
Pan redaktor się ogarnie i słucha co mówi prezydent Polski
— odparł Nawrocki.
Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? Do widzenia
— podsumował prezydent.
Czytaj także
„Nie słuchają odpowiedzi, robią partyjną propagandę”
Przypomnijmy, że sytuację opisał na portalu X szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Prezydencki minister pisał o dziennikarzach TVP w likwidacji, jednak chodzi o reportera Mateusza Półchłopka z TVN24.
Propagandyści z TVP próbowali zaburzyć briefing prasowy prezydentów w Przemyślu. Nie słuchają odpowiedzi, robią partyjną propagandę. Za 3 mld złotych. Prezydent RP jasno wskazał, że W. Putin jest zbrodniarzem, a Rosja zagrożeniem dla Europy
— zwrócił uwagę.
Prezydent RP jest na liście ściganych przez Federacje Rosyjska. Premier i Minister Spraw Zagranicznych RP jeszcze nie tak dawno chcieli się z putinowską Rosją układać
— przypomniał Przydacz.
Prezydent Nawrocki o Putinie
Prezydent Karol Nawrocki, choć podkreślał na konferencji to, co łączy go z prezydentem Węgier, dużą część wystąpienia poświęcił kwestii, która Warszawę i Budapeszt dzieli (przy czym nie przekreśla to przyjaźni Polski i Węgier).
Jak to przyjaciele, tak w przyjaźni musimy mieć świadomość, że nie we wszystkim się zgadzamy. Są też sprawy, w których zgadzamy się, że się nie zgadzamy. Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska jest zagrożeniem egzystencjalnym, tak jak bolszewicy w roku 1920. Polacy kochają Węgrów, a nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym i nikim więcej
— wskazał prezydent RP.
Państwa natomiast dokonują swoich wyborów dyplomatycznych. Dla mnie jako dla prezydenta Polski, Putin jest zagrożeniem i dla idei europejskiej, i dla wschodniej flanki NATO, i dla całej UE, ale jak to w przyjaźni, drodzy państwo, i w rodzinie, są rzeczy, z którymi się zgadzamy, a są takie, z którymi nie musimy się zgadzać
— zaznaczył Nawrocki.
Zarówno politycy koalicji rządzącej, jak i dziennikarze usłużnych mediów, powinni wreszcie zrozumieć, że w ich wykonaniu przypisywanie prezydentowi Nawrockiemu czy PiS „prorosyjskości” wygląda raczej jak niekończące się nadeptywanie na grabie przez postać z kreskówki. Pole Donalda Tuska i jego kolegów jest wprost najeżone tymi reseciarskimi „grabiami”, mimo to wszyscy co chwila w nie wdeptują.
wPolsce24/wPolityce.pl/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/media/756219-pytanie-o-putina-prezydent-gasi-dziennikarza-tvn
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.