Gala Polskich Nagród Filmowych Orły 2026 i kolejny skandal. Prowadzący ją Andrzej Konopka udawał księdza wygłaszając swoją mowę w stylu kazania. Założył strój, który przypominał stułę ze stylizowanymi na religijne symbole napisami „VHS” i nazwał się „koordynatorem scen intymnych”. Zgromadzonych bardzo bawiły jego słowa. Nie zabrakło deklaracji o europejskiej jedności, którą z kolei wygłosił Olgierd Łukaszewicz. Warto przypomnieć, że w 2016 roku równie zabawne okazały się dla filmowców żarty Macieja Stuhr, który rozprawiał o „tu polewie”.
Popis Konopki
Przyznanie Orłów przez Polską Akademię Filmową odbyło się w Teatrze Polskim im. Arnolda Szyfmana w Warszawie. Najwięcej, bo pięć statuetek trafiło do „Domu dobrego” Wojciecha Smarzowskiego. Orła za osiągnięcia życia dostała też Krystyna Janda. Nie to jednak zapadnie w pamięci widzów po tegorocznej gali Polskich Nagród Filmowych. Będzie to raczej „występ” Andrzeja Konopki, który siląc się na bycie kapłanem, ośmieszał to, co dla większości Polaków jest świętością: wiarę katolicką i Kościół.
Ukochani filmowcy, droga filmowa rodzino, pewnie zastanawiacie się gdzie jest główny prowadzący. Stracił przytomność, cucą go w kulisach. Dlatego go zastąpiłem. Byłem przez przypadek tutaj na widowni i mój parafianin Bolesław, reżyser tej gali, poprosił o zastępstwo takie szybkie i oto jestem. Ale widzę, że wy dalej, zwłaszcza tam pan Smarzol znowu się denerwuje, prawda?
A co ksiądz robi na gali, prawda? Otóż moi drodzy, panie Smarzolu, ja też jestem filmowcem, ja też jestem filmowcem, kochani. Ostatnio coraz częściej pracuję na planach filmowych, jako koordynator scen intymnych. Zrobiłem sobie uprawnienia u Kaśki Szustow, dwa dni i szach mat, już jestem po prostu. Także z tej strony wszystko jest w porządku. Mam papiery, kochani, a poza tym jako kapłan mam doświadczenie w walce z pokusami
— mówił Konopka, a siedzący w fotelach filmowcy wybuchali co chwilę salwami śmiechu. Choć nie wszyscy, którzy patrzyli na ten występ z zażenowaniem. Transmisję z gali przeprowadziła TVP Kultura.
Koordynator scen intymnych
Andrzej Konopka założył na siebie strój przypominający kapłańską stułę oraz czapkę z napisem „Director”. Nie można nie zauważyć, że ten zestaw miał nawiązywać do o. Tadeusza Rydzyka, a może także do ks. Michała Olszewskiego. Konopka także otrzymał nagrodę. Otrzymał ją w kategorii Najlepsza Drugoplanowa Rola Męska za film „LARP. Miłość, trolle i inne questy”. Konopka zapowiadając nagrody w kategorii kostiumów silił się na ton kaznodziei
Kochani operatorzy, reżyserzy, szwenkierzy, umiłowani kierowcy barobusów, drodzy agregaciarze, osoby filmowe i postaci fikcyjne
— powiedział aktor, który jako sam nominowany do nagrody nie powinien prowadzić gali.
Trudno się dziwić, że zachowanie Konopki zostało w sieci ocenione bardzo ostro.
Ależ to jest dno… Kpiny z Kościoła, z uczuć katolików
— skomentowała zachowanie filmowców Stanisław Żerko.
Dlatego nie mówcie mi o „polskiej kinematografii”, bo ani ona polska ani kinematografia, to tylko popłuczyny po polskiej kinematografii z lat poprzednich. Bez scenariuszy, reżyserów i aktorów, którzy potrafią grać cokolwiek oprócz seriali. Za to z pretensjami do „sumienia narodu”
— oceniła na X Cezary Krzysztopa.
Znając przeszłość tego towarzystwa (w większości), kompletnie mnie nie zaskakuje ich zachowanie. Vide - list Seweryna do Kiszczaka. A takich „kwiatków” jest więcej
— czytamy we wpisie na X red. Doroty Kani.
„Unijjczycy”
To jednak nie wszystko. Aktor Olgierd Łukaszewicz złożył w czasie gali deklaracje lojalności względem Unii Europejskiej. Lojalność wzgledem unijnych traktatów zrównał z niepodległością Polski. Nie ukrywał, że jego wezwanie dotyczy wyborów politycznych.
To wielki zaszczyt. Nadchodzi wielki moment. Powierzono mi zadanie ogłoszenia, kto będzie prezydentem Polskiej Akademii Filmowej. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przez lata trudzili się, aby to święto filmowe gromadziło całe środowisko.
Dziękuję wszystkim koleżankom i kolegom filmowcom za to, że pomagają budować nam społeczeństwo liberalno- demokratyczne, otwarte, wrażliwe, empatyczne. Andrzej Wajda oczekiwał od nas poziomu debaty narodowej. Dzisiaj jesteśmy członkami Unii Europejskiej i wierzę, że dla wszystkich tutaj ważne są wartości europejskie sformułowane w traktatach, ale chyba przyznacie mi, że dzisiaj najważniejsza jest solidarność w imię pokoju. Nie ma polskiej niepodległości bez europejskiej jedności. Zapamiętajmy to, kiedy będziemy dokonywali wyborów politycznych
— oświadczył Łukaszewicz.
Od dnia, gdy „elity” miały na Gali Orłów „tupolew”gardzę tym towarzystwem. Zażenowanie budzą dziś groteskowe akty strzeliste wygłaszane napuszonym tonem. Nie uciekną od piętna tamtego rechotu
— napisała w sieci Marzena Paczuska z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
I od tej pory bdb film o generale Nilu będę kojarzył z tą klaunadą…
— skomentował słowa Łukaszewicza Stanisław Żerko.
To jest jednak osobliwa klasa społeczna. Tym ludziom Europa jawi się jako jakaś bogini, której trzeba bronić przed profanami. Wzmożenie polityczne przybierające charakter fanatyzmu religijnego. I oczywiście mają się za nieomylną elitę społeczeństwa - wszystko wiedzą lepiej
— napisał na X Filip Memches.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/media/755125-skandal-na-gali-orly-2026-aktor-w-roli-ksiedza-i-hold-dla-ue
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.