„Szymon Hołownia od miesięcy zmaga się z depresją. Z kilku niezależnych źródeł wiadomo, że od miesięcy leczy się, stąd też jego ograniczona obecność medialna i publiczna” - napisał na portalu X Jacek Nizinkiewicz, dziennikarz „Rzeczpospolitej”. W Światowy Dzień Walki z Depresją redaktor w dużym ogólnopolskim dzienniku podjął temat wrażliwych informacji na temat stanu zdrowia byłego marszałka Sejmu, który sam nie informował publicznie, jakoby zmagał się z poważną chorobą. Hołownia zareagował poruszającym wpisem na portalu X, gdzie przypomniał hejt, którego doświadczył po zaprzysiężeniu prezydenta Karola Nawrockiego. Nawiązał także do niedawnego artykułu Wojciecha Czuchnowskiego na łamach „Gazety Wyborczej” o lekach, które miał przyjmować szef BBN Sławomir Cenckiewicz.
Choć całościowo można różnie oceniać działalność Szymona Hołowni na stanowisku marszałka Sejmu (mniej więcej przez pierwszą połowę swojej rotacyjnej kadencji usłużnie wykonywał polecenia premiera Donalda Tuska, a porażające skutki tego posłuszeństwa widzieliśmy chociażby w sprawie ministrów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika), to po wyborach prezydenckich w 2025 r. stanął na wysokości zadania. Mimo hejtu ze strony koalicji, nacisków, oskarżeń o „zdradę” czy pokątną współpracę z opozycją, przeprowadził zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta. A później zrezygnował z kierowania partią i zaczął coraz bardziej wycofywać się z polskiej polityki.
Nizinkiewicz sugeruje, że Hołownia ma poważną chorobę
Być może wielu zadawało sobie pytania, co w tym czasie działo się z Hołownią. „Odpowiedzieć” na nie postanowił Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”, choć w sposób dość dyskusyjny.
W związku z przypadającym dziś Światowym Dniem Walki z Depresją, Nizinkiewcz postanowił - przynajmniej teoretycznie - zwrócić uwagę, że ta poważna i podstępna choroba może dotknąć każdego, w tym m.in. polityków. Podał kilka przykładów, zarówno z historii światowej polityki, jak i z polskiej sceny politycznej, znacznie bardziej współczesnej.
W Polsce znane przypadki z ostatnich lat to choćby Jarosław Gowin, który otwarcie mówił o swojej walce z depresją, która zmusiła go do wycofania się z polityki w 2022 r. Po śmierci swojego brata i bratowej w depresji był również Jarosław Kaczyński i po latach przyznał się, że brał leki. Donald Tusk po przegranych wyborach prezydenckich również zapadł się w sobie. Kiedy przeprowadzałem wywiad z Andrzejem Lepperem, kilka miesięcy przed jego śmiercią, ten również był w depresji. Wiem to dzisiaj, ale w 2010 r. nie potrafiłem tego nazwać. Przypadki można mnożyć. Jednak w Polsce jedynie Gowin przyznał się wprost do choroby. Politycy wciąż nie chcą mówić o tym, z czym zmaga się niemal każdy. To temat trudny i delikatny
— wyliczał Jacek Nizinkiewicz.
Czy z tego powodu, że - jak słusznie zauważył dziennikarz - jest to temat trudny i delikatny (chociażby dlatego, że depresję leczy się u psychoterapeuty i psychiatry, przy czym korzystanie z pomocy tego typu specjalistów jest wciąż stygmatyzowane i sprowadzane do krzywdzących stereotypów) pan redaktor postanowił napisać - ze specjalnym śródtytułem - że z depresją ma rzekomo zmagać się także inny polski polityk, który jednak nigdy nie powiedział o tym publicznie (do czego też ma przecież prawo)?
Szymon Hołownia od miesięcy zmaga się z depresją. Z kilku niezależnych źródeł wiadomo, że od miesięcy leczy się, stąd też jego ograniczona obecność medialna i publiczna. Depresja to nie wstyd, tylko choroba, która może dotknąć każdego z nas
— napisał dziennikarz na łamach „Rzeczpospolitej”.
Możliwe też, że stąd niektóre wybory, decyzje, zmienność, reakcje, opinie. Nie chcę decyzji Hołowni tłumaczyć, ani usprawiedliwiać. Wiem tylko, że po przegranych wyborach prezydenckich jedna z najważniejszych osób w państwie wpadła w stan, w którym każdy może się znaleźć i potrzebuje wsparcia
— dodał Jacek Nizinkiewicz.
Hołownia: Nizinkiewicz „outuje” mnie na podstawie plotek
Do artykułu odniósł się sam zainteresowany.
Redaktor Jacek Nizinkiewicz postanowił, bez mojej wiedzy, zgody, bez rozmowy ze mną, przemocowo mnie „wyoutować” i ujawnić publicznie, na co choruję, na podstawie plotek, o których usłyszał na mieście od mojego „otoczenia”. „Newsa” spowija oczywiście czuła zachęta, by w kryzysie szukać pomocy, przekuwać slabość w siłę, oraz świętować wypadający dziś Dzień Walki z Depresją. Tytuł, zdjęcie, wszystko podporządkowane jest jednak wyraźnie jednemu celowi: sprzedać moją prywatność, dobrze na tym zarobić. Istotnie, fala nienawiści, jakiej doświadczyłem i ja i moja rodzina po zaprzysiężeniu prezydenta RP oraz moich rozmowach z politykami opozycji (nie pierwszych, nie ostatnich, ale sprzedanych w odpowiednio sensacyjny sposób), rzucone na tło sześcioletnich, wyczerpujących zmagań z polityką, nie pozostały bez wpływu na stan mojego zdrowia. O wszystkim, o czym uznam za stosowne, że chcę publicznie opowiedzieć, z pewnością opowiem w swoim czasie. Niezmiennie stoję jednak na stanowisku, że wyłącznym dysponentem informacji o swoim stanie zdrowia zawsze i bezwarunkowo powinien być sam chory. Gwarantuje mu to prawo, a także zwykła przyzwoitość
— napisał na portalu X.
I tak, jak czymś obrzydliwym było ujawnianie przez „Gazetę Wyborczą” leków, które kiedyś brał - w polityce będący moim przeciwnikiem - Sławomir Cenckiewicz, tak za nowotwór dziennikarstwa uważam „demaskujący” tekst w „Rzeczpospolitej”, pióra Jacka Nizinkiewicza. Przewiduję rzecz jasna, że nastąpi teraz lawina tłumaczeń, iż „opinia publiczna ma prawo wiedzieć”. Osoby chore mają z kolei prawo, by żyć. By próbować stawać na nogi. Pokonywać każdego dnia narzucane przez chorobę ograniczenia. Płacą za to wielką cenę. Nie potrzebują hałasu, tego by ktoś robił z nich exemplum wbrew ich woli, żeby karmił ich losem publiczność, by tak samemu zarobić na życie. Jacku, postąpiłeś podle. Oby, wszyscy ci, którzy w Międzynarodowym Dniu Walki z Depresją, odważają się wyjść z kręgu cierpienia, szukają swojej nadziei, NIGDY dla NIKOGO nie stali się przedmiotem politycznej gry, towarem, przypadkiem do kazania, tekstu czy ploteczek
– napisał Hołownia.
Były marszałek zaprzeczył, jakoby chorował akurat na depresję. Podkreślił, że „zmaga się z innymi wyzwaniami”.
Jestem na dobrej drodze, leki działają, odzyskuję siły
– wskazał.
CZYTAJ TAKŻE:
Rp.pl/X/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/media/753905-nizinkiewicz-o-zdrowiu-holowni-mocne-oswiadczenie-b-marszalka
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.