„TVP w likwidacji urządziła właśnie … najdroższego Sylwestra w historii TVP i żeby szyderstwo ze statusu likwidacji było pełne - zaraz po nim wypasiony bankiet ze stolikami. Na promocję wydano również rekordowe kwoty w historii” - napisał w mediach społecznościowych Jacek Kurski. Były prezes TVP porównał wyniki oglądalności sylwestrowego koncertu, z „Sylwestrem Marzeń” w Zakopanem za jego czasów. „Nieznośne wrażenie upadku i rozkładu reżimowej telewizji” - ocenił Kurski.
W sylwestrową noc duże stacje telewizyjne zorganizowały koncerty sylwestrowe, które transmitowały na swoich antenach. Były prezes TVP Jacek Kurski podsumował wyniki oglądalności i porównał je z danymi z czasów, kiedy kierował publicznym nadawcą.
WYGRANA TAK JAK MY JĄ ROZUMIEMY
Wszystkie trzy koncerty sylwestrowe 2025, tj. TVP2 (2,5 mln) Polsatu (2,4 mln) i Republiki (1,1 mln) zgromadziły na tych antenach 6,05 mln widzów, czyli ŁĄCZNIE minimalnie mniejszą widownię niż ostatni Sylwester Marzeń TVP w Zakopanem za mojej prezesury tj. 6,1 mln. (zobacz wpis z 1.1.2022, wyjątkowo rzadko cytuję własne wpisy, ale czasami człowiek musi…)
To skutek bezprecedensowego w historii telewizji linearnego spadku oglądalności i energetyczności Telewizji Polskiej w ostatnich 2 latach. Tu w zasadzie mógłbym zakończyć, gdyby nie zdarzyło się coś jeszcze: próba przekucia tej dramatycznej utraty ponad połowy widowni Sylwestra Marzeń Telewizji Polskiej lat 2016-22 w sukces obecnej TVP w likwidacji
— napisał w mediach społecznościowych były prezes TVP Jacek Kurski.
CZYTAJ TAKŻE: Jaki to będzie rok dla Polski? Ciekawy SONDAŻ. Polacy z umiarkowanym optymizmem patrzą na zbliżające się 12 miesięcy
„Rozkład reżimowej telewizji”
Kurski pod hasłem „wygrana tak, jak my ją rozumiemy” zamieścił kolejne wpisy obnażające bezprecedensowy upadek oglądalności TVP w likwidacji po rządami ludzi obecnej koalicji.
Nieznośne wrażenie upadku i rozkładu reżimowej telewizji ma bowiem odmienić operacja PR wokół ostatniego Sylwestra. TVP w likwidacji (TVPwL) urządziła właśnie … najdroższego Sylwestra w historii TVP i żeby szyderstwo ze statusu likwidacji było pełne - zaraz po nim wypasiony bankiet ze stolikami (zob. foto.) Na promocję wydano również rekordowe kwoty w historii. To efekt jak sądzę decyzji kogoś kto się wściekł, że dość klęsk i tego Sylwestra TVPwL ma w końcu wygrać, nawet gdyby to miała być wygrana „taka jak my ją rozumiemy”
— dodał Jacek Kurski w kolejnym wpisie na X.
Wygrane tak, jak my je rozumiemy mają swoją specyfikę. Nie potrzebują tłumów pod sceną ani porywającego do tańca lineupu. Wygranej tak, jak my rozumiemy nie przeszkadza, że z 3-milionowej aglomeracji śląskiej pod Spodek przychodzi na początek imprezy dosłownie kilkaset osób, a na gwiazdę wieczoru raptem ze 3 tysiące. 1 człowiek na 1000! Jeden promil aglomeracji. To mniej niż aglomeracja mogła mieć wtedy statystycznie we krwi. Złośliwcy powiedzieliby, że tak nie wygląda widownia koncertu zwycięzców. (zobacz tę garstkę ludzi pod Spodkiem i wymarłe centrum Katowic po intro Sylwestra TVP w likwidacji)
— zauważa Jacek Kurski.
Kurski przypomina, że organizowanie tego typu wydarzeń rozrywkowych wymaga określonej strategii i koncepcji.
Ale ja złośliwy raczej nie jestem i niczego nie podejrzewam. Tkwię jedynie w staroświeckim przekonaniu, że koncerty, które naprawdę wygrywają oglądalność nie muszą się odbywać w aurze wymarłego miasta lecz mogą niekiedy przyciągać pod scenę z okolicy a nawet z całego kraju olbrzymią widownię ludzi ciekawych zobaczyć na własne oczy i przeżyć takie widowiska osobiście. Tak jak np. w 25-tysięcznym Zakopanem, gdzie Sylwester TVP wygrywał zawsze, a pod sceną w różnych latach bawiło się od 45-120 tysięcy ludzi. Moje naiwne wyobrażenie o widowni zwycięskich koncertów wygląda mniej więcej właśnie tak jak na ostatnim „moim” Sylwestrze Marzeń z Jasonem Derulo
— napisał w mediach społecznościowych Kurksi.
Albo tak jak na tym Sylwestrze Marzeń z Louisem Fonsim (wtedy absolutnym nr 1 na świecie) gdy pod scenę na Równi Krupowej przyszło ponad 100 tysięcy ludzi, a z miasta z powodu korka nie dało się wyjechać przez 2 dni. Widzicie różnicę z tą lodowatą wymarłą pustką pod Spodkiem? To popatrzcie
— dodał były prezes TVP.
Puenta: można siłowo, bezprawnie przejąć instytucję, można pobawić się telemetrią skuteczniej niż Kontek z Giertychem wynikiem wyborów prezydenckich, ale nie można pałą i uchwałą kupić serc i uczuć Widzów. Widza nie oszukasz. Albo jest albo go nie ma. Dewastacja TVP, której symbolem są totalne pustki pod Spodkiem na najdroższym Sylwestrze ever, utrata przez Sylwestra TVP2 ponad połowy widowni i wyrzucanie pieniędzy w błoto w ramach pozornej likwidacji - będzie kiedyś na poważnie rozliczone. Zobaczcie Tuskowe rympały jak jeszcze niedawno wyglądał Sylwester Telewizji Polskiej: 100 tysięcy pod sceną, 8 milionów przed telewizorami, kolejne miliony na imprezach do muzyki Sylwestra Marzeń, jak na załączonym filmie. Polska się przy tym po prostu szczerze bawiła.
Ale o tym to wy sobie teraz możecie nomen omen tylko pomarzyć. Rozwalić umieliście. Nie zbudowaliście w to miejsce niczego. koniec
— podsumował Jacek Kurski, który funkcję prezesa TVP pełnił w latach 2016-2022.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/media/749648-kurski-ocenil-wyniki-ogladalnosci-koncertow-sylwestrowych
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.