Na Ukrainie zginął polski dziennikarz, osierocił córkęKrzysztof Gorzelak, dziennikarz z Kielc poległ podczas walk na Ukrainie. Polak był ochotnikiem, osierocił córkę. "Dociekający prawdy do końca"

Wojna na Ukrainie trwa już trzeci rok. Opór rosyjskiej nawale stawiają nie tylko żołnierze ukraińscy, ale także ochotnicy z całego świata.
Rosyjska agresja na Ukrainę codziennie zbiera krwawe żniwo. Na froncie giną nie tylko ukraińscy żołnierze, ale także ochotnicy, którzy wspomagają naszych wschodnich sąsiadów w tej nierównej walce. Niestety wśród poległych znalazł się dziennikarz z Polski. „Wczoraj śmiercią żołnierza zginął kielczanin, dziennikarz, twórca portalu Nasze Kielce Krzysztof Gorzelak. Krzysiek miał 45 lat. Prawie dwa lata temu zdecydował się pojechać do Ukrainy, walczyć z rosyjskim agresorem. Zostawił w Kielcach mamę, tatę, brata i swoją córkę” - czytamy we wpisie „Scyzoryk się otwiera - satyryczna strona Kielc” na Facebooku.
Śmierć Gorzelaka
Wojna na Ukrainie trwa już trzeci rok. Opór rosyjskiej nawale stawiają nie tylko żołnierze ukraińscy, ale także ochotnicy z całego świata. Wśród nich znajdował się dziennikarz z Kielc Krzysztof Gorzelak.
Wczoraj śmiercią żołnierza zginął kielczanin, dziennikarz, twórca portalu Nasze Kielce Krzysztof Gorzelak. Krzysiek miał 45 lat. Prawie dwa lata temu zdecydował się pojechać do Ukrainy, walczyć z rosyjskim agresorem. Zostawił w Kielcach mamę, tatę, brata i swoją córkę
— czytamy we wpisie „Scyzoryk się otwiera - satyryczna strona Kielc”.
Gorzelak znany był ze swojej nieustępliwości i walki o prawdę. Dziennikarzem, którego można stawiać za wzór.
Był dziennikarzem jakich już niewiele. Niezłomny, nieprzekupny, dociekający prawdy do końca. Potrafił sam drążyć tematy nadużyć władzy w Kielcach, powiecie i województwie. I to na najwyższych szczeblach
— dodano.
Kielczanin spocznie na ukraińskiej ziemi.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Odznaczono ochotników z Polskiego Legionu, którzy walczą na Ukrainie. „Każdy się angażuje, by pomóc, a tym samym bronić także Europy i Polski”
xyz/FB
